Reklama

Zwyżka idzie opornie

Bliskość szczytu z lutego sprawiła, że inwestorzy nie kupują już akcji tak chętnie, jak przed miesiącem. Mimo że zachęt nie brakuje: stopy procentowe są niskie, rekordy przestała bić ropa naftowa, a węgierski BUX ma najwyższą wartość w historii. Pozytywne czynniki równoważą obawy o zyski spółek giełdowych w kolejnych kwartałach.

Publikacja: 02.07.2005 08:29

Techniczne konsekwencje ostatniej korekty są zauważalne. Na wykresie została przebita linia trendu, która wyznaczała tempo zwyżki w ostatnich pięciu tygodniach. Choć indeks stara się kontynuować wzrost, to znajduje się po złej stronie linii trendu. Zaistniałą sytuację można zatem interpretować jako wydłużony ruch powrotny do przełamanego wsparcia, który w każdej chwili może być zakończony.

Bez wiary

Głównym mankamentem podjętej przez najważniejsze indeksy (WIG, WIG20) próby wzrostu jest niewielka ponownie szerokość rynku. Za zwyżkę WIG20 o 1% w czwartek odpowiada przede wszystkim Telekomunikacja, której notowania podskoczyły o 3,8%. Obrót akcjami spółki stanowił prawie 1/3 obrotu wszystkimi akcjami wchodzącymi w skład WIG20. Oprócz papierów narodowego operatora jeszcze tylko KGHM zachował się w czwartek lepiej od indeksu. W piątek mocno poszły w górę spółki informatyczne, ale podobnie jak w czwartek nie było popytu na akcje banków (z wyjątkiem Pekao).

Warto zwrócić uwagę, że notowania TP spisywały się w ostatnich miesiącach dość przeciętnie. Efekt jest taki, że wykres kursu dopiero odrabia straty po wiosennej przecenie. Na poziomie 21,2 zł znajduje się 62-proc. zniesienie fali spadkowej, zapoczątkowanej z 23,2 zł pod koniec lutego. Przekroczenie 21 zł będzie zapowiedzią kontynuacji zwyżki do szczytu sprzed czterech miesięcy.

Kiedy akcje znajdują w wyraźnym trendzie wzrostowym - co oznacza, że trzeba z każdym dniem płacić za nie coraz więcej - inwestorzy nie są już tak chętni do zakupów. Przed dwoma tygodniami historyczne maksimum przekroczył indeks WIG Media, wybijając się ponad zbudowany pod koniec maja wierzchołek. Po takim wydarzeniu można, z punktu widzenia analizy technicznej, oczekiwać kontynuacji zwyżki. Tymczasem sześć kolejnych spadków sprowadziło indeks branżowy ponownie poniżej dopiero pokonanego oporu.

Reklama
Reklama

Podobny scenariusz (takie zachowanie rynku nazywa się pułapką hossy, bo inwestorzy kupują akcje znajdujące się w trendzie wzrostowym, po czym szybko ich inwestycja zaczyna przynosić straty) może być udziałem indeksu WIG Banki. Wybicie ponad marcowy szczyt (37 492 pkt) nie spowodowało na razie umocnienia trendu wzrostowego. Po chwilowym przyspieszeniu wykres indeksu ponownie znalazł się blisko przebitego wsparcia. W tym wypadku niekorzystny sygnał miałby dużo większy ciężar gatunkowy niż w przypadku WIG Media. Banki są największym pod względem kapitalizacji giełdowym sektorem, który ma pięciu przedstawicieli w składzie WIG20 i sześciu w MIDWIG.

Oczekiwanie na wyniki Do porównania atrakcyjności rynku akcji na tle obligacji używa się czasem stopy zysku, czyli odwróconego wskaźnika C/Z. Jeśli jest on odpowiednio (chodzi tutaj o premię za ryzyko) wyższy od rentowności obligacji, uważa się, że akcje są niedowartościowane w odniesieniu do obligacji. Okazuje się, że z punktu widzenia tego modelu, udziałowe papiery wartościowe nigdy nie były tak atrakcyjne. Dla spółek z WIG20 stopa zysku wynosi 8,3% i w dniu ogłoszenia decyzji RPP o obniżce głównej stopy do 5% była 75% wyższa od rentowności obligacji. Dla wybranej grupy spółek zaprezentowanej w tabeli, stopa zysku miała 6,5% i była 40% wyższa od dochodowości obligacji. Dla porównania - kiedy w marcu 2003 roku zaczynała się hossa, różnica między stopą zysku i rentownością wynosiła tylko 11%. Zachowanie inwestorów na rynku akcji można interpretować jako wyraz obawy o trwałość ożywienia gospodarczego (roczne tempo wzrostu PKB spadło do 2,1% w I kw.) i tym samym zyski spółek w 2005 roku. Zachowanie akcji Kęt, które wzrosły po zapowiedzi słabszych, od zeszłorocznych, wyników w drugim kwartale, sugeruje, że może to być jeden z ostatnich kwartałów, w którym nastąpi pogorszenie rezultatów finansowych. Dopiero reakcja inwestorów na rzeczywiste raporty pokaże, czy nastroje na rynku zmieniły się na lepsze. Ich publikacja rozpocznie się już w lipcu, ale wysyp nastąpi dopiero 4 sierpnia (raporty jednostkowe) i 16 sierpnia (raporty skonsolidowane). Wydaje się, że do tego czasu bardzo trudno będzie o wybicie na wykresie WIG20 ponad szczyt z 25 lutego 2118 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama