Zagranica wciąż kupuje polskie aktywa, nie przejmując się słabymi danymi ekonomicznymi. Obniżka stóp przez RPP skłania do optymizmu co do perspektyw gospodarki. Oczekiwanie na kolejne obniżki stóp zachęcają do zakupów papierów dłużnych. Jednak o wiele istotniejszy dla obrazu sytuacji jest utrzymujący się optymizm globalnych inwestorów na rynkach wschodzących.
W takim środowisku stopniowy wzrost wartości złotego nie powinien dziwić i kolejne tygodnie mogą przynieść utrwalenie tej tendencji. Kolejny test poziomu 4,00 dla EUR/PLN jest tylko kwestią czasu. Wydaje mi się, że jest szansa zejścia do tegorocznych minimów na 3,90-3,95. Patrząc na ostatnie dane o rachunku obrotów bieżących, można powiedzieć, że dalsze umocnienie złotego ma swoje uzasadnienie w fundamentach.
Będąc wciąż optymistą wobec złotego, zdaje sobie sprawę, że "spekulacyjna bańka" systematycznie rośnie. Różnica stóp procentowych zmniejsza się. Maleje premia za ryzyko inwestycji w PLN. Rośnie atrakcyjność zarówno kredytów w złotych, jak i pożyczek finansowania inwestycji portfelowych. Głównym zagrożeniem dla naszej waluty stają się ogromne długie pozycje, zbudowane przez "gorący" kapitał.