Zarząd podjął już uchwałę, zgodnie z którą zaproponuje akcjonariuszom przekazanie 30,6 mln zł na dywidendę. To daje 1,9 zł na akcję (liczba walorów funduszu minus papiery skupione przezeń w celu umorzenia). Propozycja zyskała już aprobatę rady nadzorczej.
WZA w sierpniu
Z jej przegłosowaniem na WZA nie powinno być problemów. Główni udziałowcy - przede wszystkim Gamma Capital - mają przedstawicieli w radzie i od dawna decydują o polityce zarządu. Pomysł wypłaty dywidendy musi być im znany. Inwestorzy giełdowi zareagowali natychmiast. Wczoraj kurs Foksalu wzrósł o 12,6%, do 5,8 zł. Wolumen obrotów - nie przekraczający kilkunastu tysięcy papierów na sesję - skoczył do 670,4 tys. sztuk (4,2% wszystkich, nie licząc akcji skupionych przez NFI). Mimo wczorajszej zwyżki notowań, wciąż na imponującym poziomie znajduje się stopa dywidendy - ponad 33%. - WZA planujemy na sierpień. Uzgadniamy z KDPW ewentualne terminy ustalenia prawa do dywidendy i jej wypłaty - informuje Elżbieta Chrzan, prezes Foksalu.
Wiosną fundusz kupił w wezwaniu 5,36 mln własnych papierów. Oferował 27,8 zł za akcję. W ten sposób przekazał właścicielom 149 mln zł. To uszczupliło poważnie jego zasoby, ale ich nie wyczerpało, skoro na koniec I kwartału (przed rozliczeniem wezwania) gotówka i jej ekwiwalenty w portfelu NFI miały wartość około 230 mln zł, a aktywa netto sięgały 243,5 mln zł. To przede wszystkim zasługa udanej oferty publicznej Dworów, w ramach której Foksal wyszedł z chemicznej firmy.
Podobnie jak w przypadku wezwania największym beneficjentem dywidendy będzie oświęcimska Gamma Capital. Ma 3,13 mln akcji funduszu. Jej udziałowcem jest Zdzisław Ingielewicz, prezes Dworów. 3,73 mln walorów NFI należy do firmy Aton. Prawie połowę jej kapitału ma... Foksal. I to mimo że pod koniec kwietnia fundusz otrzymał od Atona około 15 mln zł, ponieważ odsprzedał mu część udziałów w celu umorzenia.