Standard dotyczący funduszy rynku pieniężnego został wprowadzony w ustawie o funduszach z ub.r. Według KPWiG, na prośbę środowiska. TFI miały czas na dostosowanie się do nowych przepisów do końca czerwca tego roku. W efekcie prawdziwe fundusze rynku pieniężnego mają tylko cztery TFI: AIG, PKO/Credit Suisse, GTFI i SKOK. Pozostałe muszą zmienić politykę inwestycyjną, albo nazwę funduszu, np. na gotówkowy, skarbowy czy ochrony kapitału. Dopuszczalne jest też inne rozwiązanie: zamiast "fundusz rynku pieniężnego", można przyjąć nazwę "fundusz pieniężny". Wtedy jest wszystko w porządku, a KPWiG nie ma zastrzeżeń.
Szlaban na obligacje
- Według naszej opinii, fundusz rynku pieniężnego, zgodnie z ustawą, może inwestować tylko w instrumenty, których termin do wykupu w dniu emisji jest nie dłuższy niż jeden rok. A to oznacza, że nie ma w ogóle możliwości inwestowania w polskie obligacje skarbowe - mówi Zbigniew Wójtowicz, zarządzający z DWS. Między innymi z tego powodu TFI zmieniło nazwy swoich funduszy pieniężnych na DWS Płynna Lokata. Podobnie sądzą inni zarządzający, którzy narzekają na zbyt restrykcyjne przepisy. - Przy takich ograniczeniach inwestycyjnych mielibyśmy niewielkie możliwości zarabiania pieniędzy - twierdzi Dariusz Lasek, zarządzający z Union Investment. - Obligacja, która będzie wykupiona za pół roku, jest tak samo bezpieczna jak papier emitowany na pół roku. Nie ma znaczenia, że kiedyś była to obligacja 10-letnia - tłumaczy Michał Woźniak, zarządzający z PKO/Credit Suisse Asset Management. - Wydaje się, że przepisy są bardziej restrykcyjne, niż było to intencją ustawodawcy i środowiska - przyznaje Krzysztof Stupnicki, prezes AIG TFI.
Z informacji, jakie uzyskaliśmy w GTFI, również wynika, że należący do tego towarzystwa fundusz rynku pieniężnego nie inwestuje w obligacje skarbowe ("najkrótsze" w chwili emisji mają 2-letni okres do wykupu).
KPWiG bardziej liberalna