Reklama

"Standardowe" nieporozumienie

Czy fundusze rynku pieniężnego niepotrzebnie zmieniły nazwy? Jeszcze niedawno takich podmiotów było ok. 30, a teraz zostały tylko cztery. To efekt wprowadzenia standardów zwiększających bezpieczeństwo inwestycji. Problem jednak w tym, że TFI mogły zinterpretować przepisy bardziej restrykcyjnie, niż... KPWiG.

Publikacja: 07.07.2005 07:59

Standard dotyczący funduszy rynku pieniężnego został wprowadzony w ustawie o funduszach z ub.r. Według KPWiG, na prośbę środowiska. TFI miały czas na dostosowanie się do nowych przepisów do końca czerwca tego roku. W efekcie prawdziwe fundusze rynku pieniężnego mają tylko cztery TFI: AIG, PKO/Credit Suisse, GTFI i SKOK. Pozostałe muszą zmienić politykę inwestycyjną, albo nazwę funduszu, np. na gotówkowy, skarbowy czy ochrony kapitału. Dopuszczalne jest też inne rozwiązanie: zamiast "fundusz rynku pieniężnego", można przyjąć nazwę "fundusz pieniężny". Wtedy jest wszystko w porządku, a KPWiG nie ma zastrzeżeń.

Szlaban na obligacje

- Według naszej opinii, fundusz rynku pieniężnego, zgodnie z ustawą, może inwestować tylko w instrumenty, których termin do wykupu w dniu emisji jest nie dłuższy niż jeden rok. A to oznacza, że nie ma w ogóle możliwości inwestowania w polskie obligacje skarbowe - mówi Zbigniew Wójtowicz, zarządzający z DWS. Między innymi z tego powodu TFI zmieniło nazwy swoich funduszy pieniężnych na DWS Płynna Lokata. Podobnie sądzą inni zarządzający, którzy narzekają na zbyt restrykcyjne przepisy. - Przy takich ograniczeniach inwestycyjnych mielibyśmy niewielkie możliwości zarabiania pieniędzy - twierdzi Dariusz Lasek, zarządzający z Union Investment. - Obligacja, która będzie wykupiona za pół roku, jest tak samo bezpieczna jak papier emitowany na pół roku. Nie ma znaczenia, że kiedyś była to obligacja 10-letnia - tłumaczy Michał Woźniak, zarządzający z PKO/Credit Suisse Asset Management. - Wydaje się, że przepisy są bardziej restrykcyjne, niż było to intencją ustawodawcy i środowiska - przyznaje Krzysztof Stupnicki, prezes AIG TFI.

Z informacji, jakie uzyskaliśmy w GTFI, również wynika, że należący do tego towarzystwa fundusz rynku pieniężnego nie inwestuje w obligacje skarbowe ("najkrótsze" w chwili emisji mają 2-letni okres do wykupu).

KPWiG bardziej liberalna

Reklama
Reklama

Zapytaliśmy o tę kwestię KPWiG, która ostatecznie decyduje o tym, w co fundusze mogą inwestować. - Z interpretacji, jaką wydaliśmy na wniosek jednego z TFI wynika, że do instrumentów rynku pieniężnego można zaliczyć również obligacje o zmiennym oprocentowaniu, których termin zapadalności jest dłuższy niż rok, natomiast płatność odsetek obejmuje okresy krótsze niż rok - mówi Marek Popielas, wicedyrektor Departamentu Funduszy Inwestycyjnych w KPWiG. Z tego wynika, że fundusz rynku pieniężnego mógłby kupić np. 10-letnią obligację o zmiennym oprocentowaniu, jeżeli odsetki byłyby wypłacane co pół roku. To zaskoczenie dla rynku.

Fundusz rynku pieniężnego może też inwestować w papiery komercyjne, pod warunkiem jednak, że mają one rating inwestycyjny. Tu też pojawia się problem, bo - według zarządzających - na polskim rynku jest deficyt takich papierów.

Pomysł stworzenia standardu i opisania go w ustawie wziął się stąd, że TFI chciały konkurować o pieniądze inwestorów z bankami. Niektóre podmioty (np. fundacje) mogą bowiem lokować swoje środki tylko w najbezpieczniejsze instrumenty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama