6 lipca firma otrzymała decyzję wojewody opolskiego o przyznaniu jej statusu zakładu pracy chronionej ("zetpech") na czas nieoznaczony. Być może dlatego wczoraj wolumen obrotów skoczył do 148 tys. akcji (ponad 6,5% kapitału, nie licząc nowej, nie zarejestrowanej jeszcze, emisji), mimo że średnia z ostatnich dwóch tygodni to zaledwie 10 tys. walorów. Kurs zyskiwał prawie 6% na początku sesji, później słabł. Na zamknięciu wyniósł 15,35 zł (+1,7%).
Korzyści podobno niewielkie
Alchemia - działająca wówczas pod szyldem Garbarnia Brzeg - w lipcu 2002 r. informowała o przyznaniu jej na trzy lata statusu "zetpechu". Jakie konkretnie korzyści przedsiębiorstwo odnosi z funkcjonowania w tej formie? - Bardzo nikłe - zapewnia prezes Karina Wściubiak. - Od kiedy zmieniły się przepisy, zwrot kosztów zatrudniania osób niepełnosprawnych jest niewielki, zwłaszcza jeśli chodzi o osoby spoza I grupy inwalidzkiej. Ulg podatkowych nie możemy wykorzystywać inaczej niż na rehabilitację pracowników. Nie mamy więc praktycznie żadnych korzyści finansowych. Dlaczego więc spółka nadal chce działać jako "zetpech"? - Zatrudniamy od dawna osoby niepełnosprawne. Jesteśmy do tego przystosowani. Poza tym to sprawdzeni pracownicy - tłumaczy prezes.
Druga dobra informacja
Alchemia odeszła od garbarstwa. Inwestuje w przetwórstwo tworzyw sztucznych, handel paliwami i hutnictwo. Uzyskanie na czas nieoznaczony statusu "zetpechu" to druga w ostatnim czasie istotna informacja dotycząca przedsiębiorstwa. Pierwsza - sprzed kilku dni - mówi o pozyskaniu przez firmę prawie 27 mln zł ze sprzedaży akcji w publicznej ofercie.