Na koniec czerwca wartość aktywów funduszy emerytalnych wyniosła 72,8 mld zł, czyli 3,4 mld zł więcej niż miesiąc wcześniej. To jeden z największych miesięcznych przyrostów aktywów OFE w historii. Spora część tego przyrostu to zasługa akcji. Wartość portfela akcji zwiększyła się o 1,5 mld zł. Jednak - co ciekawe - to nie jest zasługa zwiększonych zakupów. Na kupno walorów OFE mogły wydać łącznie od 70 mln do 200 mln zł. I to nie wszystkie OFE kupowały. W przypadku niektórych doszło do spadku wartości portfela. Na taką redukcję zdecydowały się OFE Skarbiec-Emerytura (spadek o prawie 37 mln zł) oraz Pocztylion (spadek o 21 mln zł). Kilka funduszy uznało zaś, że powstrzyma się od zakupów lub sprzeda część walorów. Wskazuje na to fakt, iż procentowy wzrost wartości portfela akcji jest niższy niż czerwcowy wzrost WIG20 (6,8%) czy WIG (5,9%). Na sprzedaż części akcji zdecydowały się zapewne Genrali, Allianz czy Dom. Jednak inne OFE (w tym Commercial Union czy ING Nationale-Nederlanden, czyli największe na rynku) zdecydowały się na dokupienie akcji. W rezultacie po raz pierwszy od kilku miesięcy udział akcji w portfelach OFE zwiększył się - z 30,23% na koniec maja do 30,87% na koniec czerwca.
Zmniejszył się za to - również po raz pierwszy od kilku miesięcy - udział obligacji w aktywach OFE. Na koniec maja stanowiły one prawie 64,6%, a na koniec czerwca - 63,85% portfeli OFE. Jednak spadek udziału nie oznacza spadku wartości tej części portfela - ta wzrosła z 44,8 mld zł do 46,5 mld zł.
Te zmiany zawartości portfela wskazują, że zarządzający nie mają jednolitej opinii na temat dalszego rozwoju sytuacji na rynku kapitałowym oraz tego, w co warto będzie inwestować. Dowodem może być wzrost wartości lokat - w maju stanowiły one 2,67% aktywów (1,85 mld zł), a w czerwcu już 3,74% (2,7 mld zł).