Obiegowy pogląd głosi jednak, że taki krok (nazywany niekiedy ?chłodzeniem? gospodarki) musi zmniejszać krajowy popyt; a przez to wzrost gospodarczy na krótką metę" - powiedział szef NBP.
"Badania pokazują jednak, że to właśnie redukcja wydatków budżetu, jeśli jest zdecydowana, może niemal natychmiast podnieść aktywność gospodarczą. Takie ograniczenie pozwala bowiem ludziom oczekiwać niższych, a nie wyższych podatków. Wynikające z tego oczekiwania większego dochodu do dyspozycji mogą skłaniać ich do zwiększenia wydatków inwestycyjnych. Poza tym, spodziewana obniżka podatków łagodzi presję na wzrost płac, a to podnosi zyskowność przedsiębiorstw" - dodał.
Wyjaśnił, że większe zyski pozwalają firmom na zwiększenie inwestycji, a także na obniżkę ceny i w ten sposób podniesienie konkurencyjności swoich produktów w stosunku do towarów zagranicznych.
"To są tylko niektóre mechanizmy, które prowadzą od zdecydowanego ograniczenia wydatków publicznych do przyspieszonego wzrostu na krótką, a także na długą metę" - powiedział Balcerowicz.
"Z badań przeprowadzonych w Narodowym Banku Polskim wynika, że w krajach naszego regionu, w siedmiu przypadkach, gdy chorobę finansów publicznych zwalczano w sposób zdecydowany, [...] rzeczywiście nastąpiło przyspieszenie wzrostu gospodarki" - dodał.