- Mam nadzieję na wzrost kursu - mówi L. Kołodziej. - Nie sądzę, żeby zaszkodziły nam ataki terrorystyczne w Londynie. Rynek już to odreagował. Podczas niedawnej oferty publicznej spółka sprzedała 1,3 mln walorów. Prawie 1 mln akcji trafiło do instytucji. Resztę objęli drobni gracze. Po zakończeniu zapisów firma dokonała przesunięcia 9 tys. papierów do transzy detalicznej. Redukcji nie było.

Spółka zajmująca się m.in. produkcją i dystrybucją obejm, chemii samochodowej i płynów eksploatacyjnych rozpoczęła już inwestycje, na które zbierała pieniądze. Poinformowała o kupnie przedsiębiorstwa z Trzebini - Grevita (w upadłości). Początkowo planowała wybudowanie centrum logistycznego od podstaw. Dzięki inwestycji, która kosztowała 1,75 mln zł, zaoszczędzi. Musi tylko przystosować istniejące budynki. - Dzięki temu zostanie nam 3 mln zł. Pieniądze zasilą kapitał obrotowy. W średnim terminie powinny przynieść wzrost sprzedaży - wyjaśnia L. Kołodziej.

W 2004 roku Variant miał 46,2 mln zł przychodów i 3,7 mln zł zysku netto. Pierwsze półrocze br. ma się zakończyć przychodami w wysokości 22,5 mln zł i zyskiem 3,2 mln zł. W całym roku firma chce wypracować 52 mln zł obrotów i zarobić 4,9 mln zł. Variant zapowiada na jesień podwyższenie prognozy, jeśli kurs euro wobec złotego utrzyma się na podobnym poziomie jak teraz. Firma większość towarów importuje z Niemiec i notowania walut mają wpływ na jej koszty.