Oferta Gaz de France spotkała się z ogromnym zainteresowaniem na rynku. W transzy inwestorów instytucjonalnych zanotowano aż 30-krotną nadsubskrypcję. Wśród drobnych graczy na papiery gazowej spółki zapisało się aż 3,2 mln osób. Duzi inwestorzy dostali akcje Gaz de France po 23,4 euro, w przypadku drobnych cena emisyjna wyniosła 23,2 euro. Debiut okazał się więc bardzo udany, bo na rozpoczęciu wczorajszej sesji papiery spółki kosztowały aż 27,8 euro. - To bardzo udana transakcja. Budżet państwa pozyskał dzięki niej 2,5 mld euro, a 2 mld euro otrzymała spółka, która spożytkuje te pieniądze na rozwój - powiedział po debiucie minister finansów Francji Thierry Breton.
Gaz de France, który został czwartą co do wielkości w Europie giełdową spółką branży użyteczności publicznej, pozyskane pieniądze zamierza przeznaczyć na zakup pól gazowych oraz firm zajmujących się dostarczaniem energii. W ten sposób chce konkurować z takimi rywalami, jak niemiecki E.ON czy włoski Enel. To tym bardziej istotne, że od 2007 r. europejski rynek gazu i energii ma być całkowicie uwolniony. Do 2008 r. spółka zamierza wydać 17,5 mld euro.
Debiut Gaz de France to dotychczas zdecydowanie największa tego rodzaju operacja na giełdach europejskich w tym roku. Spółkę może jednak przebić pod koniec roku wybierający się również na parkiet lokalny rywal - Electricite de France (EdF).