Pioneer dostał zgodę KPWIG na uruchomienie pięciu nowych funduszy. Według Z. Jagiełły, rozpatrzenie wniosków zajęło Komisji od 4 do 5,5 miesiąca. Kolejny miesiąc potrzeba na zarejestrowanie funduszy w sądzie. - To jest ogromne ograniczenie dla tych, którzy chcą szybko reagować na potrzeby rynku i dostarczać klientom nowych produktów - twierdzi prezes Pioneera. Zwraca uwagę, że w Luksemburgu, który ma najwięcej funduszy w Europie, w ostatnich 2 latach utworzono ponad 2 tys. podmiotów, a zlikwidowano przeszło 1700. - Obrót jest bardzo duży. Tworzy się nowe fundusze, a stare likwiduje. To jeden z powodów, dla których rynek luksemburski jest tak konkurencyjny - dodaje Z. Jagiełło.
Trzy z pięciu nowych funduszy Pioneera należą do tzw. grupy mix, tzn. mogą inwestować jednocześnie w Polsce i na rynkach zagranicznych. Różnią się od siebie poziomem zaangażowania w akcje. Czwarty fundusz ma inwestować na polskim rynku w małe i średnie spółki. Według zarządzających z Pioneera, najlepsze wyniki będzie osiągał wtedy, gdy jego aktywa będą mniejsze niż 150 mln zł. Dlatego po przekroczeniu tego poziomu sprzedaż jednostek uczestnictwa będzie wstrzymywana. Piąty fundusz, o strategii zrównoważonej, będzie inwestował na rynku amerykańskim. Kolejny, szósty wniosek czeka w KPWiG. Jeżeli zostanie zaakceptowany, Pioneer będzie miał w ofercie aż 21 funduszy.
Cezary Iwański, wiceprezes Pioneera, odpowiedzialny za inwestycje, twierdzi, że ceny akcji na warszawskiej giełdzie są już bliskie maksimum i w najbliższym czasie należy oczekiwać korekty. Przemawia za tym również wzrost ryzyka związany ze zbliżającymi się wyborami. Później na rynek powinien powrócić wzrost. Za to na rynku obligacji możliwości osiągania zysków powoli się wyczerpują.