Dywidendy zostały uchwalone przez walne zgromadzenia, które powinny odbyć się do końca czerwca. Z danych GUS wynika, że firmy zatrudniające co najmniej 50 osób miały w ub.r. ponad 60 mld zł czystego zysku. To ponad trzy razy więcej niż rok wcześniej. Gdyby proporcje dywidend, jakie trafiają za granicę, były w br. takie same, jak przed rokiem, zagraniczni udziałowcy polskich firm dostaliby znacznie więcej, niż prognozuje PKO BP. Z publikowanych w ubiegłym tygodniu szacunków PARKIETU wynika, że same spółki giełdowe przekazują udziałowcom (polskim i zagranicznym) kwotę rzędu 9 mld zł.
Dodatkowy czynnik
Kiedy następuje wypłata dywidend? Najwięcej firm dokonuje jej w miesiącach wakacyjnych, ale część spółek przekaże je akcjonariuszom dopiero we wrześniu. I właśnie tym, że wypłaty dywidendy są rozłożone w czasie, analitycy tłumaczą, że ich wpływ na rynek walutowy powinien być stosunkowo niewielki. Poza tym większe znaczenie ma ich zdaniem ryzyko związane z wrześniowymi wyborami. Niepewność polityczna ogranicza zainteresowanie aktywami denominowanymi w złotych, a więc i popyt na naszą walutę.
- Wypłata dywidend to kolejny czynnik, który powoduje, że nie widzimy szans na przebicie poziomu 4 zł za euro - powiedział Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego. Zdaniem analityków ING BSK, skalę wpływu wypłat kwot z zysku na kurs walutowy trudno oszacować. Również dlatego, że inwestorzy mogą wcześniej zabezpieczyć się przed ryzykiem kursowym, na przykład kupując opcję pozwalającą nabyć obce waluty po określonym kursie.
Większość