?Jeśli dane o produkcji za czerwiec będą ponownie słabe, to najprawdopodobniej Rada obniży w lipcu stopy o 50 punktów, choć ja jestem osobiście zwolennikiem łagodniejszych zmian. Dostosowanie o kolejne 25 punktów będzie możliwe, ale dopiero po wyborach. Trzeba będzie poczekać na wynik wyborów" - powiedział Noga. "Poza tym koniec roku wcale nie musi oznaczać końca luzowania polityki pieniężnej" - stwierdził.
W czerwcu RPP obniżyła stopy o 50 punktów bazowych. Obniżka była większa niż oczekiwał rynek, ponieważ Rada uznała, że wolniejszy wzrost gospodarczy oddala obawy o przyspieszenie inflacji, sądzą analitycy. W czerwcu Rada zmieniła też nastawienie w polityce pieniężnej na łagodne.
"Jeżeli wzrost jest słaby, to nie ma zagrożeń dla inflacji. Więc decyzje Rady mają służyć wzrostowi" - dodał.
Wypowiedź Nogi, zaliczanego do umiarkowanych przedstawicieli RPP, wpisuje się we wcześniejsze deklaracje innych członków Rady, którzy uważają, że słabnący wzrost gospodarczy, niski poziom inwestycji, brak presji inflacyjnej w tym i przyszłym roku stwarzają jej przestrzeń do redukcji stóp w tym roku.
Wzrost gospodarczy zwolnił w pierwszym kwartale do 2,1 procent, a inwestycje zwiększyły się o 1 procent, znacznie poniżej oczekiwań rynku. Inflacja w maju trafiła dokładnie w środek celu RPP, czyli 2,5 procent, a Noga ocenił, że w czerwcu obniżyła się ona poniżej 1,5 procent.