Reklama

RPP może obciąć w lipcu stopy o 50 pb-Noga

WARSZAWA (Reuters) - Spowolnienie gospodarcze, które coraz bardziej niepokoi Radę Polityki Pieniężnej (RPP), sprawia, że może ona obniżyć stopy procentowe w lipcu o 50 punktów bazowych. Po wyborach parlamentarnych zdecydować się może na kolejną redukcję o 25 punktów bazowych, uważa członek RPP Marian Noga. Przedstawiciel Rady ocenił w wywiadzie dla Agencji Reutera, że wzrost gospodarczy w tym roku spowolni do 3,1-3,3 procent, a w pierwszym kwartale przyszłego roku można spodziewać się deflacji.

Publikacja: 14.07.2005 10:41

?Jeśli dane o produkcji za czerwiec będą ponownie słabe, to najprawdopodobniej Rada obniży w lipcu stopy o 50 punktów, choć ja jestem osobiście zwolennikiem łagodniejszych zmian. Dostosowanie o kolejne 25 punktów będzie możliwe, ale dopiero po wyborach. Trzeba będzie poczekać na wynik wyborów" - powiedział Noga. "Poza tym koniec roku wcale nie musi oznaczać końca luzowania polityki pieniężnej" - stwierdził.

W czerwcu RPP obniżyła stopy o 50 punktów bazowych. Obniżka była większa niż oczekiwał rynek, ponieważ Rada uznała, że wolniejszy wzrost gospodarczy oddala obawy o przyspieszenie inflacji, sądzą analitycy. W czerwcu Rada zmieniła też nastawienie w polityce pieniężnej na łagodne.

"Jeżeli wzrost jest słaby, to nie ma zagrożeń dla inflacji. Więc decyzje Rady mają służyć wzrostowi" - dodał.

Wypowiedź Nogi, zaliczanego do umiarkowanych przedstawicieli RPP, wpisuje się we wcześniejsze deklaracje innych członków Rady, którzy uważają, że słabnący wzrost gospodarczy, niski poziom inwestycji, brak presji inflacyjnej w tym i przyszłym roku stwarzają jej przestrzeń do redukcji stóp w tym roku.

Wzrost gospodarczy zwolnił w pierwszym kwartale do 2,1 procent, a inwestycje zwiększyły się o 1 procent, znacznie poniżej oczekiwań rynku. Inflacja w maju trafiła dokładnie w środek celu RPP, czyli 2,5 procent, a Noga ocenił, że w czerwcu obniżyła się ona poniżej 1,5 procent.

Reklama
Reklama

"Niestety wzrost gospodarczy w tym roku, między innymi z powodu słabych inwestycji, wyniesie 3,1-3,3 procent. Pierwsze półrocze było bardzo słabe, w drugim kwartale wzrost gospodarczy nie przekroczył prawdopodobnie 3 procent. W 2006 roku wzrost również ukształtuje się w tych okolicach - 3,0-3,5 procent" - stwierdził.

"Deflacja rodzi niepokój. Nasze obniżki mają również na celu zapobiec deflacji w przyszłym roku, szczególnie w pierwszym kwartale, nie ukrywam, że jest to obawa" - dodał. Zdaniem przedstawiciela Rady, niższe od oczekiwanego tempo wzrostu gospodarczego uzasadnia utrzymanie łagodnego nastawienia w polityce monetarnej do końca roku. "Nie ma symptomów, które skłaniałyby do zmiany nastawienia z łagodnego do końca roku. Nie widzę możliwości, aby warunki dla polityki pieniężnej miałyby się w tym okresie zmienić" - powiedział.

Karolina Słowikowska i Paweł Sobczak

((Autorzy: Karolina Słowikowska i Paweł Sobczak; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama