Komisja ma powołać specjalną grupę ekspertów, która zajmie się zbadaniem ryzyka, jakie wiąże się z funkcjonowaniem funduszy hedgingowych. W ocenie urzędników nie ma jednak potrzeby szybkiego uregulowania działalności tego typu podmiotów. Europa nie ma zresztą w tej sprawie jednolitego stanowiska. Ograniczenia swobody funduszy hedgingowych domagały się np. Niemcy, a zdecydowanie przeciw jest Szwajcaria. Chodzi o to, że fundusze hedgingowe nie są rejestrowane, nie mają też obowiązków informacyjnych, a to stwarza ryzyko nadużyć, a nawet działania na szkodę inwestorów.

Fundusze hedgingowe, zarządzające bilionem dolarów, wykorzystują skomplikowane strategie inwestycyjne, które umożliwiają osiągnięcie zysków nawet w okresie dekoniunktury na rynku. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, która nadzoruje polski rynek, nie zgadza się na to, aby prowadziły one sprzedaż tytułów uczestnictwa w naszym kraju. Wynika to stąd, że nie spełniają one wymogów unijnej dyrektywy dla funduszy otwartych. Z kolei próby dystrybucji funduszy hedgingowych w Polsce bez zgody KPWiG do tej pory kończyły się zawiadomieniem prokuratury.

Nie oznacza to jednak, że polscy inwestorzy nie mają dostępu do takich produktów. Polskie prawo dewizowe od dawna zezwala bowiem na inwestycje zagraniczne. Istnieje też możliwość utworzenia funduszu o strategii hedgingowej w Polsce poprzez TFI albo w formie spółki emitującej papiery wartościowe. Kolejna możliwość to inwestowanie w zagraniczne fundusze w ramach usług asset management. - Każdy przypadek rozpatrujemy oddzielnie. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, musi wystąpić do KPWiG i zapytać, czy jest on zgodny z prawem - mówi Łukasz Dajnowicz, recznik KPWiG. - Chcemy, aby inwestor wiedział dokładnie, w jaki sposób będą lokowane jego pieniądze i jakie ryzyko się z tym wiąże - dodaje.

Według Grzegorza Zalewskiego, doradcy zarządu Alternative Investment Services, nie ma potrzeby regulowania działalności funduszy hedgingowych. - Są one adresowane do klientów, którzy mają świadomość ryzyka, które podejmują - twierdzi. - Nie ma powodu, aby fundusz tworzony na potrzeby wąskiej grupy inwestorów, którzy znają zarządzającego i mu ufają, był rejestrowany - dodaje.