Reklama

Bez paniki

Krajowe instytucje finansowe specjalne zabezpieczenia przyjęły po zamachach w USA z 11 września 2001 r. W związku z ostatnimi wydarzeniami w Londynie nie podjęły dodatkowych środków.

Publikacja: 20.07.2005 08:34

Mimo że w Polsce panuje podwyższony stan gotowości służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, ani banki, ani giełda nie zdecydowały się, w związku z wydarzeniami londyńskimi, na dodatkowe zabezpieczenie budynków. Wyjątkiem jest NBP, w którego centrali w Warszawie do minimum ograniczano wstęp osób nieuprawnionych.

Ostrożny NBP

Wszyscy interesanci w NBP poddawani są kontroli pirotechnicznej. Wchodzić można wyłącznie przy użyciu kart magnetycznych, które wydaje się po wcześniejszym ustaleniu tożsamości - jest to jednak rutynowa procedura, podobnie jak stały monitoring telewizji przemysłowej czy pracowników ochrony w miejscach ogólnodostępnych gmachu. Po lipcowych zamachach szczególnie zintensyfikowano szkolenia pracowników w tzw. sytuacjach odbiegających od normy. O wszelkich nieprawidłowościach administracja budynku NBP ma obowiązek informować policję.

Sygnały sprawdzane

- Jedną z podstawowych zasad jest współpraca wszelkich instytucji ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo - mówi rzecznik MSWiA Marek Gieorgica. - Chodzi tu przede wszystkim o zgłaszanie sygnałów świadczących o podwyższonym zagrożeniu. Takie alarmy są dalej skrupulatnie sprawdzane i wszystkie traktujemy bardzo poważnie. Nie ma jednak jakichś specjalnych zaleceń w stosunku do banków. Ostatnie ustalenia ministrów spraw wewnętrznych Unii Europejskiej dotyczyły raczej rozwiązań systemowych, a nie indywidualnych, które zależą przecież od sytuacji w danym kraju - tłumaczy rzecznik.

Reklama
Reklama

GPW ma stałe zabezpieczenia

- Po zamachach w Londynie zagrożenie bezpieczeństwa potencjalnie wzrosło - mówi Wojciech Cudny, szef Zespołu Kontroli Wewnętrznej Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. - Oczywiście, że zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne służby ochrony giełdy uczula się na różnego rodzaju nietypowe zachowania. Natomiast, niezależnie od zamachów posiadamy stałe zabezpieczenia. Cały budynek monitorowany jest przez telewizję przemysłową, posiadamy kontrolę dostępu elektronicznego, wszystkie bagaże są prześwietlane, zarówno pracownicy, jak i odwiedzający giełdę muszą przechodzić przez bramki z wykrywaczem metali. Niedawno zarząd polecił dokonać rutynowego przeglądu wszystkich zabezpieczeń - zapewnia W. Cudny.

Banki czujne

już od 11 września

Ochronę obiektów w dużych korporacjach finansowych zaostrzono tuż po atakach na Nowy Jork 11 września 2001 r. Procedury te obejmują m.in. weryfikację podejrzanych zachowań ludzi odwiedzających banki, kontrolę przesyłek i pakunków znanego i nieznanego pochodzenia, kontrolę personelu oraz działania ewakuacyjne. Oczywiście, sposób prowadzenia takiego monitoringu właściwy jest dla każdej placówki i z wiadomych powodów nie może zostać ujawniony z detalami. - Tak jak każdy bank posiadamy własny system zabezpieczeń. Myślę jednak, że zwiększając liczbę ochroniarzy, nie zwalczy się terroryzmu - mówi Andrzej Skoweszko, dyrektor zarządzania ryzykiem operacyjnym katowickiego oddziału ING Banku Śląskiego. - Przykład londyński z jednej strony pokazuje, że przed atakiem terrorystycznym nie można się do końca uchronić, z drugiej zaś jest dowodem na to, że koszty, które ponieśliśmy w związku z zaostrzeniem środków bezpieczeństwa, nie poszły na marne - dodaje.

Sprawę w nieco innym świetle widzi rzecznik prasowy BZ WBK w Poznaniu Grzegorz Adamski. Jego zdaniem, istotnym elementem funkcjonowania banku jest jego powszechna dostępność. - Nie należy ulegać psychozie, o którą chodzi terrorystom. (...) Nie możemy ograniczyć klientom dostępu do banku. Na całe szczęście mieszkamy w innym kraju - komentuje G. Adamski. Przyznaje jednak, że obecny system bezpieczeństwa we wszystkich oddziałach BZ WBK jest bardzo rygorystyczny. - Regularnie szkoli się pracowników, jak mają się zachować, gdy zauważą podejrzaną paczkę czy osobę. Współpracujemy z firmami ochroniarskimi. Poza tym teren obiektu zabezpieczony jest elektronicznie - kończy G. Adamski. Sprawdzanie doniesień

Reklama
Reklama

Każdy sygnał o zagrożeniu terrorystycznym jest traktowany z powagą i sprawdzany przez służby m.in. wywiadu i kontrwywiadu - zapewnili wczoraj przedstawiciele rządu. We wtorek Al-Kaida dała krajom europejskim miesiąc na wycofanie swoich wojsk z Iraku, w przeciwnym razie grożąc atakami podobnymi do tych w Londynie. - Groźby pojawiają się co jakiś czas. Co nie zmienia faktu, że żadnej z nich nie można lekceważyć - powiedział Dariusz Jadowski, rzecznik rządu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama