Jego zdaniem polityka w kontekście zbliżających się wyborów nie będzie dużym zagrożeniem dla złotego.
"Gdyby rynki były zaniepokojone tym co się dzieje na scenie politycznej, to już byłoby to widoczne [?] Jedynym niebezpieczeństwem [związanym z wyborami - przyp. ISB] byłoby utworzenie rządu przez populistów. Jednak takie prawdopodobieństwo jest stosunkowo małe" - powiedział minister.
Wiele jednak zależy od decyzji przyszłego rządu, bowiem w miarę dobrą sytuację Polski może zmienić "niefrasobliwość" następnego rządu, szczególnie wysyłanie negatywnych sygnałów dotyczących jego zamiarów.
"Takim negatywnym sygnałem była na przykład wypowiedź posła [Kazimierza - przyp. ISB] Marcinkiewicza [jednego z liderów PiS - przyp. ISB], że deficyt budżetowy powinien być przez kolejne cztery lata na poziomie 30 mld zł" - uważa Gronicki.
"Deficyt sektora finansów publicznych byłby wówczas na poziomie 45 mld zł i po czterech latach relacja długu publicznego do PKB mogłaby przekroczyć poziom 60%" - dodał minister finansów.