Reklama

Roboty ruszyły

Czy mamy długo oczekiwane ożywienie w budownictwie? Na to wskazują dane o majowej i czerwcowej produkcji. Organizacje branżowe czekają jednak na potwierdzenie dobrych wyników w kolejnych miesiącach. Według firmy doradczej PMR, głównym motorem rozwoju polskiego rynku w tym i przyszłym roku będzie budownictwo infrastrukturalne.

Publikacja: 22.07.2005 08:12

W czerwcu produkcja budowlana była o prawie 30% większa niż rok wcześniej, a w maju wzrosła o blisko 22%. Ponadprzeciętną dynamikę zanotowały w zeszłym miesiącu przedsiębiorstwa zajmujące się wznoszeniem budynków i inżynierią lądową (35% rok do roku) oraz przygotowaniem terenów pod budowę (33%). Ale to jeszcze nic w porównaniu ze wzrostem produkcji w firmach wykonujących prace wykończeniowe. Tu dynamika wyniosła ponad 51%.

- To mogą być pierwsze sygnały ożywienia w budownictwie - mówi Ryszard Kowalski, prezes Związku Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa. Jego zdaniem, może to być spowodowane dwoma czynnikami: - Po pierwsze, rośnie fundusz płac w gospodarce, a to oznacza, że powinien się zwiększyć popyt, również na rynku budowlanym. Po drugie, ruszyły inwestycje wspierane ze środków unijnych. Budujemy drogi, wodociągi, oczyszczalnie ścieków - dodaje.

Podkreśla jednak, że dobre dane z dwóch miesięcy to jeszcze za mało. - Aby można było mówić o trwałej poprawie, wysoka dynamika produkcji budowlanej musi się utrzymać przez minimum sześć miesięcy - twierdzi.

Zwraca ponadto uwagę, że silne ożywienie w robotach wykończeniowych nie spowodowało dotąd istotnego wzrostu produkcji w firmach wytwarzających baterie, okna, ceramikę sanitarną czy glazurę. - To oznacza, że duża część tych robót realizowana jest przez podmioty, które nie wystawiają faktur VAT. Drugim powodem może być import tańszych produktów z zagranicy - uważa R. Kowalski.

Roman Nowicki, prezes Kongresu Budownictwa Polskiego, też cieszy się z powodu dobrych danych za maj i czerwiec. Przestrzega jednak przed nadmiernym optymizmem. - Z jednej strony mamy wysoki wzrost produkcji, ale z drugiej spadek sprzedaży cementu w I półroczu o 13% w stosunku do I półrocza 2004 r. To oznacza, że dobre wyniki z maja i czerwca nie zrekompensowały strat poniesionych przez producentów w tym roku - podsumowuje. Kolejna niekorzystna informacja to spadek popytu na materiały budowlane oraz liczby mieszkań oddanych do użytku (o 4,6%) w I półroczu w stosunku do I półrocza 2004 r. Sam prezes zaznacza jednak, że dane z pierwszej połowy ub.r. były sztucznie zawyżone z powodu akcesji do UE. W przypadku materiałów budowlanych dodatkowo pojawia się pytanie, w jakim stopniu spadek legalnej sprzedaży jest rekompensowany obrotem w szarej strefie.

Reklama
Reklama

Według analityków firmy doradczej PMR, rynki budowlane Polski, Czech i Węgier powinny się w tym i przyszłym roku rozwijać w tempie 9-10%. Jeszcze większej dynamiki w budownictwie, rzędu 11%, oczekują w Rosji.

Rynki naszego regionu mają znacznie lepsze perspektywy rozwoju niż zachodnia Europa. Przede wszystkim spodziewany jest rozwój budownictwa infrastrukturalnego dzięki pieniądzom z UE. Kolejny perspektywiczny obszar to budownictwo mieszkaniowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama