France Telecom, inwestor strategiczny Telekomunikacji Polskiej, który jest największym graczem na rynku telefonii komórkowej we Francji i drugim na rynku brytyjskim, nie jest w ogóle obecny w tym segmencie branży telekomunikacyjnej w Hiszpanii. Próby "pokonania Pirenejów" podjął w 2000 r., gdy ubiegał się o licencję na tamtejszym rynku, ale starania zakończyły się fiaskiem.
Dlatego - zdaniem analityków - przejęcie Ameny to dla Francuzów doskonała okazja. Zgodę na ewentualną transakcję wydał już rząd w Paryżu, główny udziałowiec France Telecom. Według Bloomberga, Francuzi gotowi są zapłacić za Amenę 10 mld euro. Czy transakcja dojdzie do skutku, zależeć będzie od trzech hiszpańskich firm - Banco Santander Central Hispano, Endesy i Union Fenosa. To posiadacze 83,4% akcji barcelońskiej Grupo Auna, firmy telekomunikacyjnej, której częścią jest Amena. Pierwotnie chcieli oni sprzedać całą firmę, ale oferta Francuzów powinna być na tyle kusząca, żeby pozbyć się tylko operatora komórkowego.
Amena to druga co do wielkości spółka z branży telefonii komórkowej w Hiszpanii. W ciągu ostatnich 12 miesięcy, do 31 marca br., zwiększyła liczbę klientów o 36%, do 9,6 mln (należący do France Telecom Orange obsługuje w Europie 64 mln osób). W I kwartale spółka zarobiła 317 mln euro.
Informacje o zbliżającej się ofercie France Telecom na Amenę nie ucieszyła inwestorów w Paryżu. Walory telekomunikacyjnego potentata staniały w piątek o blisko 2%.
Bloomberg