Pierwsza w tym tygodniu sesja nie przyniosła większych zmian na rynku walutowym. Złoty zyskał po nieco ponad grosz w relacji do dolara i euro. Stabilne były notowania wspólnej waluty wobec dolara.

W dalszym ciągu obserwujemy dość wyraźną korelację kursu złotego z zachowaniem euro wobec dolara. Wygląda na to, że potencjał spadkowy euro przynajmniej na jakiś czas się wyczerpał. Perspektywy jednak nie są klarowne. Na wykres można spojrzeć dwojako. W pozytywnym wariancie dla wspólnej waluty od ponad miesiąca jesteśmy świadkami budowania formacji odwróconej głowy z ramionami, która stałaby się podstawą do mocniejszego odreagowania tegorocznego spadku. Wysokość formacji pozwalałby się spodziewać ruchu w okolice 1,26. Wcześniej jednak konieczne jest przełamanie linii szyi, przebiegającej na wysokości 1,221.

Natomiast w niekorzystnym dla posiadaczy euro wariancie od ponad miesiąca mamy do czynienia z płaską korektą, dla której ograniczeniem jest 1,229. Na tym poziomie opór wyznacza 23,6-proc. zniesienie tegorocznego spadku euro. Wydaje się, że większe szanse na realizację ma ten drugi scenariusz. W tym wypadku kluczowym wsparciem jest 1,203. Przełamanie tej bariery zapowiadałoby atak na dołki z wiosny 2004 r. przy 1,18. Byłby on zapewne udany, a notowania ruszyłyby w stronę 1,133. n