- Czekamy na wyjaśnienia od firmy. Pełną informację powinniśmy dostać do piątku - powiedział Krzysztof Żyndul, wiceminister skarbu, komentując wycenę poznańskiej Enei. Część materiałów wyjaśniających MSP już otrzymało od spółki. Nie wyczerpują one jednak wątpliwości właściciela.

Wczoraj napisaliśmy, że według BDO Polska, które przeprowadziło audyt, Enea powinna powiększyć w 2004 r. wynik finansowy o 80,9 mln zł i zmniejszyć kapitały własne o 1,79 mld zł. Zostały zawyżone m.in. w wyniku błędnie ustalonej ceny przejęcia spółek, które tworzą grupę Enea. Firma może stosować od tego roku Międzynarodowe Standardy Sprawozdawczości Finansowej, ale nie jest przesądzone, czy zniwelują one różnice w wycenach.

Enea na koniec 2004 r. wykazała kapitały własne na poziomie 3,72 mld zł. W ubiegłym roku miała 40 mln zł zysku netto. Zdaniem audytora, wyższe kapitały własne mogą spowodować, że spółka będzie osiągać niższe zyski w następnych latach.

Enea to dystrybutor energii z północno-zachodniej Polski. W listopadzie chce zadebiutować na GPW.