Transakcja kupna 97,5% udziałów Energisa zostanie sfinalizowana w najbliższych tygodniach, po uzyskaniu zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jej wartość nie została ujawniona. - Kolejnym etapem będzie połączenie obu spółek. To zadanie może nam zająć 6-9 miesięcy - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Thomas Polgar, prezes GTS Central Europe, który jest właścicielem GTS Polska.

Regionalna strategia

Firma jest jednym z największych alternatywnych operatorów telekomunikacyjnych w naszym regionie Europy. W tym roku spółki, wchodzące w skład holdingu, osiągną ok. 300 mln euro obrotów przy EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) rzędu 50 mln euro. - Nasza strategia jest prosta. W każdym z państw, gdzie działamy, chcemy być wiodącym alternatywnym operatorem telekomunikacyjnym - oświadczył T. Polgar. Taką pozycję GTS Central Europe ma już w Czechach. W Polsce, po przejęciu Energisu, firma znajduje się w pierwszej czwórce rankingu. Ma jednak dużo większe aspiracje. - Naszym zdaniem, w kraju jest miejsce dla 3-4 niezależnych operatorów. Chcemy być największym z nich - mówił prezes GTS Central Europe. Rozwój firmy będzie dalej prowadzony poprzez akwizycje. - Proces konsolidacji dopiero się rozpoczął. Będziemy w nim aktywnie uczestniczyć - wskazał T. Polgar. Nie chciał zdradzić szczegółów.

Ambitne prognozy

GTS Polska miał w II kw. 29 mln zł przychodów i 4,1 mln zł zysku EBITDA. Energis może się pochwalić obrotami na poziomie 64,4 mln zł i EBITDA rzędu 9,7 mln zł. Ponad połowa obrotów pierwszej z firm pochodzi z usług dostarczania internetu. Energis to głównie usługi głosowe. Oba podmioty obsługują tylko klientów biznesowych. GTS Polska ma ich 7,2 tys. Druga spółka 4,8 tys. - Chcemy, żeby na koniec roku połączone firmy miały 382 mln zł przychodów, a zysk EBITDA zamknął się kwotą 61 ml zł - zapowiedział Jarosław Mikos, prezes Energis Polska. Plany na kolejny rok zakładają utrzymanie dotychczasowego tempa powiększania sprzedaży. To oznacza, że wzrośnie o co najmniej kilkanaście procent.