Reklama

Nawet najlepsi nie dali rady PKB

Zespół ekonomistów ING Banku Śląskiego był w ostatnich trzech miesiącach najlepszy w prognozowaniu danych makroekonomicznych. Pod względem trafności prognoz wyróżniali się również ekonomiści BPH, a także budapeszteńskiego DZ Bank-CEE Research.

Publikacja: 29.07.2005 07:51

Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING BSK, podkreśla, że zespół jest trzyosobowy, a duży wkład w prognozowanie danych makro ma zwłaszcza Rafał Benecki ("przejęty" w ub.r. z Banku Millennium). Z czym ING BSK radzi sobie najlepiej? Lepszy od średniej był w szeregu prognoz dotyczących bilansu płatniczego, ale także produkcji czy statystyce pieniężnej.

Na drugim miejscu pod względem jakości prognoz znalazł się Bank BPH, gdzie funkcję głównego ekonomisty pełni Ryszard Petru. Podobnie jak ING BSK i BPH wykazał się przy prognozach dotyczących bilansu płatniczego oraz dynamiki handlu zagranicznego. Ale i przy szacowaniu sytuacji na rynku pracy (płace i zatrudnienie). BPH był minimalnie lepszy od DZ Bank-CEE Research, gdzie prognozy dotyczące Polski przygotowują Sandor Jobbagy i Gyorgy Kovacs. Jak się okazuje, nie trzeba z bliska przyglądać się polskiej gospodarce, by przygotowywać dobre prognozy jej sytuacji.

Lista wpadek

Nawet najlepszym ekonomistom nie udało się wyróżnić przy prognozowaniu decyzji Rady Polityki Pieniężnej. W tym względzie skuteczność wszystkich analityków jest bardzo podobna. Powód: na rynku panuje duża zgodność co do poczynań rady. Ekonomistów, którzy "odchylają się" od dominującego poglądu, jest zazwyczaj bardzo mało. Wyjątkowe było czerwcowe posiedzenie, na którym RPP musiała zareagować na kiepskie dane o wzroście gospodarczym w I kwartale. Reakcja była bardziej zdecydowana niż oczekiwał rynek: rada zmieniła równocześnie poziom stóp i nastawienie w polityce pieniężnej. Takiego posunięcia spodziewał się tylko jeden analityk.

Największą "wpadkę" praktycznie wszyscy zanotowali przy przewidywaniach wzrostu gospodarczego w I kw. Mediana prognoz zebranych przez nas na kilka dni przed publikacją danych była na poziomie 3%, najniższa mówiła o wzroście na poziomie 2,6%. Tymczasem GUS podał, że PKB wzrósł o zaledwie 2,1%. Szczególnie bolesne były pomyłki przy prognozach inwestycji. Nawet najwięksi pesymiści nie spodziewali się, że mogły one być o zaledwie 1% wyższe niż rok wcześniej. Ci, którzy wygrali nasz ranking, pesymistami raczej nie byli.

Reklama
Reklama

Jak powstał ranking

Ranking powstał na podstawie cotygodniowych ankiet dotyczących prognoz wskaźników makroekonomicznych wysyłanych do kilkunastu banków. Ich prognozy były prezentowane w PARKIECIE przez ostatnie trzy miesiące. Za każdą prognozę przyznawaliśmy ocenę, w zależności od jej trafności. Potem wyciągaliśmy średnią. Najwyższą, trzypunktową ocenę dawaliśmy, gdy prognoza była celniejsza od mediany przewidywań wszystkich analityków i jednocześnie pomyłka nie przekraczała jednej dziesiątej prognozowanej wartości. Dwa punkty - gdy prognoza okazała się bliższa prawdy niż mediana. Jeden - gdy prognoza danego analityka pokrywała się z medianą oczekiwań. Jeśli była gorsza - zero. Wykorzystanie mediany zamiast średniej arytmetycznej pozwala na ograniczenie znaczenia skrajnych prognoz.

Zdaniem lidera

Mateusz Szczurek,

główny ekonomista ING Banku Śląskiego

Większość ekonomistów zgadzała się co do tego, że początek roku będzie słaby, a potem sytuacja będzie się stopniowo poprawiać. I ten scenariusz się sprawdza. Problem jest tylko z ustaleniem, na ile dane w poszczególnych miesiącach będą się odchylać od tej generalnej tendencji. Osobna sprawa to decyzje Rady Polityki Pieniężnej. Ostatnio rada była mało przewidywalna - zaskakiwała bądź brakiem działań, bądź ich gwałtownością. Ale myślę, że po przejściu na małe kroki w obniżkach stóp takich niespodzianek, jak do tej pory, już nie będzie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama