Na rynkach azjatyckich, a później także w Londynie złoto wczoraj taniało po opublikowaniu optymistycznych informacji o amerykańskiej gospodarce w czerwcu i na początku lipca. Dobra koniunktura w przemyśle i na rynku nieruchomości zwiększyła prawdopodobieństwo ponownego podniesienia stóp procentowych, a to poprawiłoby atrakcyjność dolara, amerykańskich obligacji i akcji. Wzrósłby zatem popyt na te walory kosztem złota.
W Nowym Jorku natomiast od początku notowań złoto drożało w wyniku spekulacji, że spodziewane osłabienie dolara zwiększy popyt na ten szlachetny kruszec. Niektórzy inwestorzy spekulacyjni od dwóch dni likwidują pozycje na amerykańskiej walucie, zakładając, że nie będzie ona w stanie kontynuować trwającego już cztery miesiące trendu wzrostowego w stosunku do euro. I w rezultacie kurs wspólnej waluty ponownie umocnił się. Po południu za 1 euro płacono 1,2083 USD.
W Londynie cena kruszcu z natychmiastową dostawą spadła wczoraj o 90 centów, 0,2%, i po południu płacono tam po 424,6 USD za uncję. Na nowojorskim rynku Comex zaraz po otwarciu notowań kontrakty terminowe na sierpień zdrożały o 2,4 USD, 0,6%, do 433 USD za uncję. Gdyby zamknięcie notowań odbyło się przy takim poziomie, byłby to największy procentowy wzrost ceny złota od tygodnia. Przed tygodniem za uncję złota w Londynie płacono 425,8 USD, a w Nowym Jorku 425,40 USD.