- Zwrócimy się na pewno do EBI czy EBOiR. Rozmawiać też będziemy z wszystkimi liczącymi się firmami naftowymi. Za wcześnie jednak, aby zdradzać szczegóły - usłyszeliśmy w fińskim Sweco PIC Oy. Firma ta, należąca do szwedzkiego koncernu Sweco, wygrała kontrakt na opracowanie biznesplanu i znalezienie potencjalnych inwestorów dla przedłużenia ropociągu Odessa-Brody do Polski. Dzięki tej inwestycji, szacowanej wstępnie na 400-500 mln euro, uzyskamy alternatywne źródło ropy z Kazachstanu. Uczestnikami konsorcjum Sweco jest też niemiecka firma inżynieryjna Ilf i grecki doradca finansowy Kantor. Pieniądze na opłacenie doradcy (2 mln euro) przyznała Komisja Europejska.
Co z Sarmatią?
Sweco nie ma jeszcze planów, jaka będzie ostateczna rola Sarmatii - studyjnej spółki powołanej przez Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych "Przyjaźń" i ukraińską Ukrtransnaftę. Rozważa się m.in. udział Sarmatii przy budowie ropociągu. Ale bez podwyższenia kapitału zakładowego (2 mln zł) spółka nie ma jednak szans nawet na kredyty EBI czy EBOiR. - Mieliśmy być inkubatorem dla tego projektu, na dziś nie mamy zdolności inwestycyjnych - przyznaje Cezary Filipowicz, dyrektor generalny spółki i dodaje: o układzie podmiotu, który zbuduje ropociąg, zdecydują jego główni udziałowcy. W przyszłym tygodniu przedstawiciele Komisji Europejskiej, Sarmatii i Sweco omówią szczegóły współpracy przy pozyskiwaniu inwestorów. - Na pewno działania te będą koordynowane - zapewnia C. Filipowicz.
Przez Sweco
do Chevronu