52-letni Kallasvuo, kiedyś dyrektor finansowy Nokii, a obecnie szef najważniejszego działu spółki, produkującego telefony komórkowe, formalnie obejmie stanowisko dyrektora generalnego od 1 czerwca przyszłego roku. Analitycy z mieszanymi uczuciami przyjęli tę informację. - Nie mam najmniejszych wątpliwości, że z punktu widzenia działalności operacyjnej spółki to dobry wybór. Nie jestem natomiast w 100% pewien, że nowy prezes okaże się dobrym strategiem i czy będzie sobie radził z rosnącą konkurencją ze strony innych producentów komórek - stwierdził, cytowany przez Bloomberga, Richard Windsor, analityk z londyńskiego biura Nomura International.
54-letni Jorma Ollila to symbol sukcesu Nokii. Kieruje nią już od 13 lat. Przekształcił niewielką fińską spółkę, produkującą kiedyś papier toaletowy i gumowce, w największego światowego giganta branży telefonii komórkowej o kapitalizacji sięgającej teraz 60 mld USD. Odejście w 2006 r. zapowiadał już kilka lat temu, podkreślając, że pora ustąpić miejsca innym. Zachowa stanowisko jednego z prezesów firmy nie odpowiadającego za bieżącą działalność.
Olli-Pekka Kallasvuo wydaje się idealnym następcą Ollili, tym bardziej że jego kariera zawodowa w spółce przebiega podobnie, jak poprzednika. Rynek przyjął jednak rezygnację "twórcy sukcesu Nokii" pesymistycznie. Akcje spółki staniały wczoraj w Helsinkach o ponad 1%.