Pod znakiem solidnego wzrostu cen akcji przebiegły wtorkowe notowania na największych światowych rynkach. Impuls do zakupów papierów przyszedł ze Stanów Zjednoczonych. Opublikowano tam bardzo optymistyczne dane makroekonomiczne. Wydatki Amerykanów w czerwcu wzrosły o 0,8%, zgodnie z oczekiwaniami, a dochody zwiększyły się silniej niż prognozowano, o 0,5%. Ponadto poinformowano też wczoraj o 1-proc. wzroście zamówień w amerykańskich fabrykach w czerwcu. To czwarta już z rzędu miesięczna zwyżka, która potwierdza bardzo dobrą koniunkturę gospodarki Stanów Zjednoczonych.
Wyniki spółek także mogły wczoraj cieszyć inwestorów. O wzroście zysków, silniejszym od prognozowanego od analityków, poinformowały m.in. takie spółki, jak Qwest, Comcast i Interactiv Corp. a producent chipów Maxim Integrated Circuits wprawdzie przedstawił wyniki zgodne z oczekiwaniami, ale jednocześnie zapowiedział ożywienie w swojej branży. To wywindowało wczoraj w pierwszej połowie sesji cenę akcji tej spółki aż o 7% w górę i pociągnęło cały wskaźnik Nasdaq Composite. Do godz. 18.00 naszego czasu ten indeks zyskał 0,81% natomiast Dow Jones Industrial Average, w skład którego wchodzi 30 największych amerykańskich spółek, wzrósł o 0,63%.
Hossa zapanowała też na rynkach europejskich. Poza dobrymi informacjami na temat największej światowej gospodarki w USA, inwestorzy mogli być też zadowoleni z wyników spółek. Takim przykładem był np. Continental. Akcje niemieckiego producenta opon zdrożały o 2,7% po tym jak poinformował o prawie dwukrotnym wzroście zysku w II kwartale, silniejszym od prognoz. Szeroki wskaźnik europejskiego rynku - Dow Jones Stoxx 600 od początku roku zyskał już 14%, a wczoraj znalazł się na najwyższym poziomie od ponad trzech lat. Hossa indeksu nie dziwi skoro analitycy znów podnieśli prognozę zysków dla spółek wchodzących w jego skład. Według FactSet Research System w 2005 r. zarobią one średnio o 15,7% więcej niż rok wcześniej. W styczniu prognozy mówiły o 10%.