O pierwotnej ofercie publicznej (IPO) Winterthura mówi się już od dłuższego czasu. Sprzedaż ubezpieczyciela pasowałaby do strategii Credit Suisse, który zamierza skoncentrować się prawie wyłącznie na działalności bankowej. W grudniu ub.r. prezes firmy Oswald Gruebel oficjalnie zapowiedział, że podjęte zostały przygotowania do wprowadzenia ubezpieczyciela na giełdę. To bardzo istotne wydarzenie z punktu widzenia drugiego co do wielkości banku w Szwajcarii, który inwestycji w Winterthur nie może zaliczyć do udanych. Wczoraj Leonard Fischer powiedział, że "czas potrzebny na przygotowanie debiutu Winterthura wydłuża się i operacja może nastąpić najwcześniej w przyszłym roku".
Credit Suisse przejął ubezpieczyciela w 1997 r. za W latach 2002-2003 Winterthur stanął na krawędzi bankructwa. Ze względu na nieudane inwestycje i giełdową bessę przez dwa lata notował straty. Sytuacja spółki poprawiła się nieco w ostatnim czasie. W II kwartale br. dział specjalizujący się w ubezpieczeniach emerytalnych i na życie zarobił 116 mln franków (91,7 mln USD), a jednostka ubezpieczeń majątkowych i wypadkowych wypracowała zysk w wysokości 118 mln franków.
Nie zmienia to jednak faktu, że Winterthur ciąży Credit Suisse. Ubezpieczyciel odpowiada za ok. jednej trzeciej zagrożonego kapitału banku. W lutym agencja Moody?s obniżyła mu rating ze "stabilnego" do "negatywnego". Winterthur, założony w 1875 r., ma obecnie ok. 25-proc. udział w szwajcarskim rynku ubezpieczeń na życie. Działa też w Polsce, ale od dwóch lat pod zmienioną nazwą Credit Suisse Life & Pensions. Prowadzi usługi z zakresu ubezpieczeń na życie i majątkowych. Jest właścicielem funduszu emerytalnego i współwłaścicielem TFI.
Bloomberg