Deutsche Boerse zarobiła w ostatnim kwartale 109,6 mln euro (1,02 euro na akcję), podczas gdy rok wcześniej wypracowała zysk w wysokości 67,7 mln euro (0,6 euro na papier). Wynik okazał się nieco lepszy od oczekiwań. Analitycy spodziewali się zysku na poziomie 107 mln euro.

Wszystkie najważniejsze oddziały spółki odnotowały lepsze wyniki niż przed rokiem. Wpływy z elektronicznego systemu handlu akcjami - Xetra, wzrosły do 58,3 mln euro, z 52,3 mln euro. Rynek derywatów Eurex (Deutsche Boerse jest jego współwłaścicielem razem z operatorem giełdy szwajcarskiej SWX, ale to jej przypada ok. 85% wpływów od tej spółki) zwiększył przychody o 25%, do 126,8 mln euro. Sprzedaż izby rozliczeniowej Clearstream wzrosła ze 164,2 mln euro do 182 mln euro. Łącznie przychody Deutsche Boerse osiągnęły w II kwartale rekordowe 405,5 mln euro, w porównaniu z 359 mln euro rok wcześniej. - Te dobre wyniki to przede wszystkim efekt pozytywnych trendów na rynku kapitałowym [indeks DAX zyskał od początku roku 14% - Ł.K.]. Dzięki temu zwiększył się popyt na nasze usługi - skomentował raport Mathias Hlubek, który od czasu majowej dymisji Wernera Seiferta pełni funkcję tymczasowego dyrektora generalnego Deutsche Boerse.

Szef giełdy jest optymistą jeśli chodzi o wyniki w najbliższym czasie. Deutsche Boerse zapowiedziała, że w "średnim terminie" sprzedaż zwiększy o 5-10%, choć nie sprecyzowała dokładnie określenia "średni termin".

Na razie nie wiadomo, kto zostanie nowym dyrektorem generalnym Deutsche Boerse. Brakuje nazwiska mocnego kandydata. Natomiast kandydatem na stanowisko prezesa rady nadzorczej jest Kurt Viermetz, który pełni podobną funkcję w monachijskim HVB Group.

Wyniki zostały dobrze odebrane przez inwestorów. Akcje Deutsche Boerse zdrożały po opublikowaniu raportu prawie o 2%.