"Dzisiaj mieliśmy do czynienia z szarpaniną kursów, ale czy już trzeba ogłosić zakończenie hossy? Raczej nie sądzę. Zwłaszcza, że giełdy Europy zachodniej mają się dobrze i tam trend wzrostowy wygląda stabilnie. Możemy mieć za to kilka spokojniejszych sesji" - powiedział Kondrad Łapiński, zarządzający aktywami w Skarbiec TFI. Przez większość dnia indeksy za sprawą kilkuprocentowej zwyżki akcji Pekao SA wspinały się do góry. Nastroje pogorszyły jednak wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości (PiS), który opowiedzieli się przeciwko planowanej fuzji pomiędzy Bankiem Pekao SA a Bankiem BPH SA. Ale zarządzający uważają, że to tylko kampania wyborcza.

"PiS nie jest akcjonariuszem, więc nie ma wpływu na fuzję" - powiedział Łapiński. Mimo, że zaskakujące poglądy PiS na decyzję właścicieli obu banków starała się uspokajać Platforma Obywatelska, która ma z PiS współtworzyć nowy rząd, akcje Pekao SA kończą sesję spadkiem. Pomimo, że w ciągu dnia wydana wczoraj przez Merrill Lynch rekomendacja "kupuj" pociągnęła kurs Pekao SA do nowych historycznych maksimów. Spokojniej deklaracje PiS przyjęli natomiast akcjonariusze BPH. Akcje tego banku zwyżkowały o ponad 1 procent. O ponad 3 procent spadł kursu KGHM Polska Miedź. Swe rekomendacje dla akcji spółki obniżyły Deutsche Bank i CAIB, które niezbyt pozytywnie oceniły wyniki firmy za drugi kwartał. O 3 procent wzrosła cena akcji Grupy Lotos. To efekt wydanej przez CDM Pekao SA rekomendacji "akumuluj".

((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))