Inicjatywa rządu jest pokłosiem wojny stoczonej o kontrolę nad Banca Antonveneta między Banca Popolare Italiana a holenderskim holdingiem ABN Amro, w której obecny szef Banku Włoch, Antonio Fazio, zdecydowanie trzymał stronę oferenta ze swojego kraju. - Cel ograniczenia kadencji szefa banku centralnego jest celem rządu - powiedziała agencji Bloomberga Maria Teresa Armosino, wiceminister w resorcie finansów. - Drogę do tego otwiera nowe prawo. Jest ono zaproszeniem dla Banku Włoch, żeby dostosował się do przepisów Europejskiego Banku Centralnego - dodała. W EBC kadencja prezesa wynosi 8 lat i tyle samo ma wynosić w Banku Włoch.
Dotychczas Fazio cieszył się w kręgach rządowych poparciem, szczególnie ze strony najmniejszego koalicjanta - radykalnej Ligi Północnej. O ile jednak krytyka działań Fazio ze strony opozycjonistów, m.in. byłego przewodniczącego Komisji Europejskiej Romano Prodiego, przyniosła skutek, jeśli chodzi o postawę całego rządu, o tyle Liga Północna nadal broni prezesa Banku Włoch. Jeden z jej liderów, minister ds. socjalnych Roberto Maroni, jeszcze w środę twierdził, że w ogóle nie ma planów skrócenia kadencji w banku centralnym. - Będzie debata w parlamencie - mówił wczoraj wymijająco.
Według Armosino, na razie nie zapadła decyzja, czy przepisy o kadencyjności będą dotyczyć już Fazio, czy dopiero jego następcy. Administracja jest wciąż podzielona wobec planów przeniesienia kompetencji w sprawie decydowania o bankowych fuzjach w ręce urzędu antymonopolowego.
Bloomberg
ABN Amro jednak zwycięzcą?