Naftobudowa chce wyemitować 2-3 mln akcji. W zamian ma uzyskać około 15 mln zł. Papiery zostaną skierowane do inwestorów kwalifikowanych. Wymagało to pozbawienia prawa poboru dotychczasowych akcjonariuszy. Odpowiednie uchwały podjęto podczas czerwcowego NWZA. Dwóch mniejszościowych udziałowców zgłosiło jednak sprzeciw. Zarząd wstrzymał się z przygotowaniami do emisji, czekając na dalsze kroki inwestorów. Mieli miesiąc na zaskarżenie uchwał do sądu. - Z informacji, które uzyskaliśmy w sądzie, wynika, że nie zarejestrowano skarg. Pełną parą rozpoczynamy zatem prace nad prospektem - zapowiada Kazimierz Wronkowski, wiceprezes krakowskiej spółki.
Cenę emisyjną akcji ustali zarząd, przy czym nie może być niższa niż 5 zł (piątkowy kurs to 5,7 zł). Naftobudowa potrzebuje pilnego dofinansowania (musi m.in. zainwestować w nowy sprzęt). Uważa, że oferta skierowana w całości do inwestorów kwalifikowanych znacznie skróci proces zbierania pieniędzy. Poza tym oznaczać będzie niższe koszty i mniejsze ryzyko niedojścia emisji do skutku. Udział w podwyższeniu kapitału zapowiedział m.in. inwestor strategiczny Naftobudowy - Polimex-Mostostal Siedlce (kontroluje 49,99%). Zdaniem Kazimierza Wronkowskiego, transakcja powinna zostać sfinalizowana na przełomie 2005 i 2006 roku.
Lepiej w II kwartale
Skonsolidowana sprzedaż Naftobudowy wyniosła w II kwartale br. 27,4 mln zł, co oznacza o 22% lepszy rezultat od osiągniętego w analogicznym okresie ubiegłego roku. Zysk operacyjny grupy przekroczył 2 mln zł (w porównaniu z zaledwie 28 tys. zł przed rokiem), a zysk netto 1,55 mln zł (0,1 mln zł straty netto).
I półrocze wypada lepiej niż przed rokiem pod względem przychodów (wzrost z 46,1 mln zł do 47,5 mln zł). Zarówno wynik operacyjny (1 mln zł), jak i wynik netto (0,3 mln zł) był niższy niż w I połowie 2004 r. (odpowiednio 1,5 mln zł i 1,1 mln zł).