- Poprawa wynika z szybszego wzrostu przychodów ze składek, niż kosztów odszkodowań oraz działalności. Osiągnęliśmy także, dzięki korzystnej sytuacji na giełdzie oraz rynku papierów dłużnych, wyższe od planowanych przychody z inwestycji - powiedział wczoraj Cezary Stypułkowski, prezes PZU. Efekt? Zysk netto wypracowany przez grupę był o blisko 561 mln zł wyższy niż przed rokiem.
Wynik bez dywidendy
Największy udział w wyniku grupy miało majątkowe PZU, które zarobiło przed podatkiem 1,09 mld zł, a na czysto 867,1 mln zł. Z jednym zastrzeżeniem - wynik brutto nie uwzględnia 956,12 mln zł dywidendy, jaką spółka matka otrzymała od PZU Życie (zostanie wliczona na koniec roku). Wynik z podstawowej działalności (zysk techniczny) wzrósł o 155,2%, do 0,51 mld zł. Spółka zawdzięcza lepsze wyniki także rosnącym przychodom z polis (2,3%), spadkowi wartości wypłaconych odszkodowań (-3,6%) oraz niewielkiemu wzrostowi kosztów działalności (4,6%), a także oszczędnościom na reasekuracji oraz rezerwach.
PZU Życie wypracowało w I półroczu 577,8 mln zł zysku netto, o 81,4% więcej niż przed rokiem. I w tym przypadku jest to głównie efekt poprawy wyniku z podstawowej działalności, który mimo wzrostu wartości wypłaconych odszkodowań (o 9,1%), był wyższy o 83,7% niż przed rokiem (głównie za sprawą niższego tempa tworzenia rezerw). PTE PZU, trzecia z największych spółek grupy, wykazała na poziomie netto zarobek 27,4 mln zł.
Znowu padnie rekord?