Według władz regulacyjnych, cała dziewiątka zarobiła nielegalnie 6 mln USD na operacjach na akcjach i opcjach Reebooka po otrzymaniu przecieku o planowanym przejęciu firmy przez niemiecki koncern Adidas-Salomon. Akcje Reeboka podskoczyły o 30% na wiadomość o fuzji, którą ogłoszono 3 sierpnia. SEC ustaliła, że wszyscy podejrzani, posiadający dziewięć różnych kont maklerskich w Niemczech, Chorwacji i w Stanach Zjednoczonych, byli ze sobą powiązani i wymieniali informacje. W USA szefem całego przedsięwzięcia miał być młody makler, 28-letni David Pajcin z New Jersey, siostrzeniec Chorwatki Sonji Anticević, która jako pierwsza dotarła do informacji o planowanej fuzji. Źródło przecieku pozostaje wciąż nieznane - Reebok stanowczo zaprzecza, jakoby którykolwiek z oskarżonych był powiązany z ich firmą. Sąd podjął decyzję o zamrożeniu wszystkich amerykańskich aktywów Antisević, pozostała trójka oskarżonych w USA dobrowolnie zgodziła się na tymczasowe zablokowanie kont.

Według SEC, na czterech kontach maklerskich w USA, m.in. w CyberTrader i Ameritrade, oskarżeni zarobili łącznie 4 mln USD. Z pozostałych czterech oskarżonych dwóch mieszka na stałe w Chorwacji, a jeden w Niemczech. Ostatnia osoba nie została wymieniona z nazwiska. Wiadomo jedynie, że posiadała konto maklerskie w szwajcarskim Direkt Anlage Bank. Podejrzane operacje od razu wzbudziły zainteresowanie zarówno SEC, jak i mediów. "USA Today" doniósł o nich już nazajutrz po ogłoszeniu fuzji.