Reklama

Pułapki w ?zielonej księdze?

Swoboda wyboru banku depozytariusza, wprowadzenie jednolitej licencji na zarządzanie aktywami w UE czy zwiększenie ochrony uczestników funduszy specjalizujących się w tzw. inwestycjach alternatywnych - to tylko niektóre propozycje zawarte w projekcie nowej strategii dla europejskiego rynku funduszy inwestycyjnych.

Publikacja: 23.08.2005 07:46

Dokument (tzw. zielona księga) został opublikowany przez Komisję Europejską w lipcu. - Zawiera wstępne propozycje zmian, które mogą się znaleźć w nowej dyrektywie regulującej rynek funduszy inwestycyjnych - wyjaśnia Bartosz Drabikowski, dyrektor Departamentu Instytucji Finansowych w MF. Ministerstwo czeka na opinie zainteresowanych podmiotów, przede wszystkim KPWiG, Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami oraz Rady Banków Depozytariuszy. Mają czas do 5 września. - W przyszłym miesiącu rząd powinien przygotować stanowisko w sprawie zielonej księgi, które będzie uwzględniało postulaty nadzoru i rynku - informuje przedstawiciel MF.

Jednolity paszport

Dwie najważniejsze kwestie, na które zwracają uwagę i ministerstwo, i Izba, to propozycje wprowadzenia tzw. jednolitego paszportu w zakresie usług zarządzania aktywami oraz przechowywania majątku funduszy (odpowiada za to bank depozytariusz).

Pierwsza propozycja zakłada, że firma zarządzająca aktywami (czyli odpowiednik naszego TFI), zarejestrowana np. w Luksemburgu, mogłaby tworzyć fundusze w innych krajach UE, również w Polsce. - Istnieje ryzyko, że tego typu usługi zostałyby przeniesione z Polski do państw, które mają bardziej liberalne przepisy - mówi Marcin Dyl, prezes IZFiA. A to oznacza utratę miejsc pracy dla naszych zarządzających. - Trudno byłoby mi zaakceptować sytuację, w której fundusze były regulowane innym prawem i działały pod innym nadzorem, a TFI pod innym. Dodatkowo inwestorzy mogliby mieć problemy z dochodzeniem swoich roszczeń - mówi z kolei B. Drabikowski.

Druga propozycja może uderzyć w środowisko bankowe. W tej chwili fundusz, TFI i bank depozytariusz muszą działać pod jednym nadzorem i w oparciu o jednolite przepisy. - Swoboda wyboru banku depozytariusza oznacza, że TFI mogłoby powierzyć usługi przechowywania aktywów funduszy bankom z innego kraju UE, np. z Niemiec lub Francji - mówi B. Drabikowski. - Nasz rynek jest jeszcze stosunkowo słabo rozwinięty i jeszcze przez jakiś czas powinien być chroniony - twierdzi też M. Dyl.

Reklama
Reklama

Regulacje dla hedgingowych

Nad innymi propozycjami, które znalazły się w "zielonej księdze", środowisko TFI na razie dyskutuje. Chodzi m.in. o zwiększenie ochrony uczestników funduszy stosujących tzw. strategie alternatywne, np. hedgingowych. - Inwestor musi mieć świadomość, jakie ryzyko podejmuje. Do tworzenia nowych regulacji trzeba jednak podchodzić ostrożnie - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG.

Inne propozycje dotyczą zwiększenia przejrzystości opłat pobieranych od uczestników funduszy czy ujednolicenia warunków konkurencyjnych dla różnych produktów inwestycyjnych, np. funduszy i polis ubezpieczeniowych (m.in. w zakresie ulg podatkowych).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama