Zarząd giełdy prowadzi rozmowy z uczestnikami rynku. Rozważa się w nich kwestię, czy w ogóle inwestorzy oraz zarządy spółek odczuwają potrzebę utworzenia parkietu, na którym mogłyby być notowane akcje małych i średnich przedsiębiorstw. Dostęp do tego nowego segmentu giełdy obwarowany byłby łagodniejszymi kryteriami, a notowanie na nim pozwoliłoby spółkom pozyskiwać środki z rynku kapitałowego.

Akcje rozwijających się i mniejszych spółek nie spełniających kryteriów obowiązujących na dwóch parkietach Deutsche Boerse notowane są obecnie na frankfurckim Freiverkehr, regulowanym rynku pozagiełdowym. Obrót papierów na nowym rynku ułatwiłby notowanym tam spółkom dostęp do kapitału. Deutsche Boerse nie podaje na razie żadnych szczegółów przepisów regulujących nowy rynek, czy też terminu jego uruchomienia.

Natomiast gazeta "Die Welt" napisała wczoraj, że nowy parkiet będzie nazywał się Alternative Standard w odróżnieniu od obecnie działających Prime Standard i General Standard. Obroty na nim mogłyby rozpocząć się już za półtora miesiąca, bo jeszcze w tym tygodniu frankfurcka giełda ma rozstrzygnąć ostatnie kwestie organizacyjne z regulatorem niemieckiego rynku finansowego BaFin.

Nowy niemiecki rynek będzie zapewne podobny do Alternative Investment Market, działającego przy London Stock Exchange. Jest on przeznaczony właśnie dla mniejszych, szybko rozwijających się spółek. Kryteria dopuszczeniowe na ten parkiet nie przewidują nawet konieczności starania się o zgodę władz regulacyjnych na wprowadzenie akcji do obrotu. We Frankfurcie przez 6 lat działał Neuer Markt, utworzony specjalnie dla spółek technologicznych. W 2003 r. zlikwidowano ten rynek na skutek masowych bankructw notowanych na nim firm.

Bloomberg