Nafta Polska oceniała do wczoraj plany inwestycyjne inwestorów. Na tej podstawie do kolejnego etapu zakwalifikowała osiem podmiotów. Odpadły trzy: włoska Borghi, czeski Agrofert oraz CTL Logistics. - Podstawowymi kryteriami, jakimi się kierowaliśmy, były - oprócz wysokości deklarowanych nakładów - wiarygodność inwestora, a także sposób, w jaki chciał się zaangażować w dane przedsiębiorstwo - wyjaśnił Cezary Nowosad, członek zarządu Nafty Polskiej. Według niego, plany inwestycyjne zadeklarowane przez oferentów opiewały łącznie na 6 mld zł.
Niemiecka determinacja
Inwestorzy będą teraz po kolei badać chemiczne spółki. Każdy dostał na to tydzień. Najdłużej proces potrwa w Zakładach Chemicznych Organika-Sarzyna, bo Nafta Polska zakwalifikowała na krótką listę pięciu inwestorów. Trzej to podmioty z branży: giełdowy Ciech, niemiecki PCC oraz ZCh Organika Azot z Jaworzna. Na liście są również dwa fundusze private equity: Advent International i Polish Enterprise Fund V. Dla pozostałych spółek wybrano po trzech inwestorów. Zakłady Azotowe Kędzierzyn oraz Tarnów--Mościce zostaną zbadane przez Anwil, spółkę zależną Orlenu, niemiecki PCC oraz norweską Yara International. W przypadku ZCh Zachem będą to Ciech, PCC oraz Malborskie Zakłady Chemiczne Organika. Jak widać, największą determinację przejawia niemieckie PCC, które jest już w Polsce obecne, m.in. w sektorze chemicznym (ZCh Rokita), a także energetycznym czy logistycznym.
Powstaną konsorcja?
Zgodnie z harmonogramem prywatyzacji, październik i początek listopada to czas składania ofert. Najpóźniej w grudniu ma dojść do ich oceny i przyznania wyłączności negocjacyjnej. Do podpisania umów mogłoby dojść na przełomie roku. Nafta Polska chce sprzedać po 80% akcji każdej ze spółek (plus ew. 5% rezerwy reprywatyzacyjnej). Według A. Sęka, Nafta powinna uzyskać ok. 500 mln zł. - Podchodzimy do tego procesu z pokorą. Ile ostatecznie dostaniemy, zależeć będzie m.in. od sytuacji na rynku - zastrzegł.