Pod koniec czerwca zawieszono fuzję WFM Oborniki i Jaromy, by dać czas pierwszej spółce na restrukturyzację. Z nieoficjalnych informacji wynika, że do połączenia z Jaromą w ogóle nie dojdzie. Kandydatem do konsolidacji jest inna firma - ta, z którą w piątek WFM podpisze umowę o wydzierżawieniu części przedsiębiorstwa (zakładu produkcyjnego w Słonawach i części zakładu w Obornikach). Nowy partner, którego nazwa nie została ujawniona, będzie finansować produkcję i odbierać od WFM meble. Jak się dowiedzieliśmy, współpraca będzie mieć szerszy zakres niż w przypadku Jaromy.

Po fuzji z Jaromą giełdowa spółka planowała emisję. Pierwotnie zakładano, że nastąpi to w 2006 r.

Oferta nie jest wykluczona, ale jeśli do niej dojdzie, to później - wynika z naszych informacji.

W rozwiązaniu kłopotów finansowych WFM może pomóc sprzedaż udziałów w firmie Meble Oborniki. Spółka podpisała przedwstępną umowę z przedsiębiorstwem BIK. Do 30 lipca strony miały czas na uzyskanie zezwoleń rad nadzorczych i WZA. W przypadku Oborników akcjonariusze zgodzili się na transakcję dopiero kilka dni temu. BIK jeszcze na taką zgodę czeka. Wartość transakcji wyniesie 11,5 mln zł. Giełdowa firma nie zanotuje na niej zysku - udziały sprzedawane będą po wartości księgowej. Pieniądze ze sprzedaży spółki zależnej pójdą na spłatę zobowiązań oraz realizację układu z wierzycielami. Być może zastrzyk gotówki WFM dostanie jeszcze w tym roku.

Spółka zamierza także sprzedać za 5 mln zł nieruchomość w Obornikach. - Jesteśmy dobrej myśli, jeśli chodzi o orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - mówi Wojciech Krych, prezes WFM. Firma zaskarżyła miasto Oborniki, które cofnęło pozwolenie na zagospodarowanie nieruchomości. To obniżyło jej wartość i utrudniło sprzedaż.