Vonage z siedzibą w Edison w New Jersey posiada już 800 tysięcy klientów. Aby skorzystać z usług firmy, należy posiadać w domu szybkie łącze internetowe. Dzięki specjalnemu adaptorowi można za pośrednictwem internetu rozmawiać jak przez zwykły telefon. Konsument otrzymuje także zwykły numer telefonu. Rynek tych usług ma przed sobą wielki potencjał - korzysta z niego obecnie około 4 milionów osób. Szacuje się, że do końca 2008 roku z usług VoIP (skrót od Voice over Internet Protocol) będzie korzystać 17 milionów konsumentów. Liczby te nie obejmują usług takich jak Skype, czyli możliwości dzwonienia z jednego komputera do drugiego.
IPO Vonage będzie wielką próbą dla całego sektora telekomunikacji, który znalazł się w dołku po 2000 r.
Na razie Vonage zgromadził kapitał w wysokości około 400 mln USD od takich inwestorów, jak Bain Capital, 3i Group oraz Institutional Venture Partners. Potrzebuje jednak dużo większych inwestycji, gdyż będzie konkurować ze spółkami o dużo większym potencjale. Do telefonii internetowej przymierzają się na poważnie AT&T, Microsoft, Yahoo! oraz Google.
Vonage na razie odmawia komentarza na temat szczegółów, a przede wszystkim terminu giełdowego debiutu. Gdyby akcje spółki sprzedano dziś, Vonage miałby duże szanse na giełdowy sukces. Po nie najlepszym pierwszym półroczu rynek IPO w USA wyraźnie nabiera rozpędu. Większość nowych spółek, z chińskim Baidu.com na czele, jest notowanych powyżej wartości IPO (średnia dla 2005 roku to +15%). Dynamika debiutów jest jednak nieco mniejsza niż w 2004 roku. Od początku roku do 9 sierpnia na rynku w USA pojawiło się 113 nowych spółek, które zakumulowały kapitał wartości 22 mld USD. W całym ubiegłym roku na rynku debiutowało 200 korporacji, które zgromadziły 43 mld USD. Analitycy zauważają znaczną poprawę jakości spółek pojawiających się na rynku. Dziś aż 72% wszystkich debiutantów przynosi zysk. Pięć lat temu, pod koniec internetowej hossy, zaledwie 26% wchodzących na giełdę firm dawało zarobić inwestorom.
Nowy Jork