Moody?s obniżyła rating GM o dwie noty do Ba2, a ocenę General Motors Acceptance Corp. (GMAC), finansowego oddziału spółki, o jedną notę do Ba1. Ocena Forda została zredukowana do Ba1, notę poniżej poziomu inwestycyjnego. Rating finansowego oddziału koncernu - Ford Motor Credit, utrzymał się na najniższym poziomie inwestycyjnym. Zadłużenie Forda wynosi ok. 150 mld USD, a General Motors sięga 170 mld USD.

Obie firmy w tym roku ponoszą straty z produkcji samochodów osobowych i ciężarówek w Stanach Zjednoczonych. Od początku lata próbują powstrzymać ciągły spadek udziałów w tamtejszym rynku poprzez udostępnienie wszystkim klientom w USA rabatów dotychczas zarezerwowanych dla pracowników. GM zapowiedział wczoraj, że przedłuży tę akcję do końca września. Czerwiec i lipiec były pierwszymi dwoma miesiącami z rzędu od 2002 r., w których azjatyccy producenci nie zdołali zwiększyć udziału w amerykańskim rynku. Łączny udział w nim Forda i GM w maju br. wynosił 43,3%. W 1982 r. niemal tyle samo miał sam GM.

W maju agencja Standard & Poor?s obniżyła do śmieciowego poziomu ratingi dla Forda i GM, a ten ostatni nie ma oceny inwestycyjnej również u Fitcha. Obniżenie ratingów także przez Moody?s oznacza, że pozyskanie pieniędzy z rynku obligacji będzie dla obu firm jeszcze droższe. Stopniowe obniżanie ocen w minionych kilku latach sprawiło, że coraz mniej emitują one papierów dłużnych. Prezes GMAC Eric Feldsteind już w styczniu zapowiedział, że jego firma mniej liczy na środki ze sprzedaży obligacji korporacyjnych, a coraz większą rolę będą odgrywały przychody z udzielania kredytów na zakup samochodów i ciężarówek i z emisji obligacji zabezpieczonych tymi kredytami.

Bloomberg