O 1-2 punkty bazowe wzrosła w czwartek rentowność krajowych obligacji. Tym razem rynkowi długu nie pomógł spadek dochodowości niemieckich Bundów. Kurs tamtejszych 10-letnich obligacji poszedł w górę po raz 12 z rzędu. Sprowadziło to ich rentowność do poziomu 3,15%, wobec 3,11%, które Bundy zanotowały na szczycie pod koniec czerwca. Trwałe przekroczenie osiągniętych wtedy wartości wydaje się dość mało prawdopodobne. Wczoraj Federalny Urząd Statystyczny podał, że roczna inflacja wyniosła w sierpniu około 1,9%. Realna rentowność niemieckich obligacji niewiele już przekracza 1%.

O niewielkiej przecenie na rynku polskiego długu zadecydowały czynniki lokalne - wczoraj były to obawy o możliwość przegłosowania prezydenckiego weta do ustawy o zwrocie VAT za materiały budowalne. W odróżnieniu od papierów niemieckich kursy polskich obligacji znajdują się jeszcze w pewnym oddaleniu od letnich szczytów. 5 lipca rentowność papierów 5-letnich wynosiła 4,52%, wczoraj 4,78%. Pokazuje to, że inwestorzy zagraniczni podchodzą w ostatnim czasie z większą ostrożnością do inwestycji w polski dług.