Reklama

Szykuje się atak na rekord

To nie był tak nudny tydzień, jak wskazywałyby na to niska wartość obrotów i niewielka zmienność notowań. WIG20 "uklepał" lokalne dno w okolicach 2200 punktów i na najbliższych sesjach zapewne zaatakuje kilkuletnie maksimum z 8 sierpnia (2276,2 pkt)

Publikacja: 27.08.2005 08:28

Wnioski płynące z analizy wykresów osłabiają niskie obroty. Wprawdzie wartość wymiany akcjami spółek z WIG20 przekroczyła w tym tygodniu 1,7 mld zł i była wyższa o ok. 10% niż w poprzednim tygodniu, ale mijający giełdowy tydzień był też o jedną sesję dłuższy. Za nami zatem jeden z najgorszych tygodni, jeśli chodzi o aktywność graczy, ale to nie znaczy, że ostatnie dni spisać można na straty.

Spadek stracił impet

Zwróciłbym uwagę na fakt, że po przełamaniu najszybszej wzrostowej linii trendu na rynku nie doszło do większej przeceny. Inwestorzy zignorowali sygnał sprzedaży, który również padł przy niskich obrotach. Zamiast kontynuować ruch na południe, WIG20 rozpoczął konsolidację. Zachowanie rynku w poprzedni piątek (19 sierpnia), kiedy notowania wzrosły z poziomu 2186 do 2202 pkt na zamknięcie, potwierdzone zostało we środę. Indeks największych spółek podniósł się z 2192 do 2212 pkt. Kiedy WIG20 spada poniżej 2200 pkt, popyt zaczyna przeważać nad podażą. Do kupowania po coraz wyższych cenach inwestorzy nie są już tak chętni, choć zachowanie kursów w trakcie notowań piątkowych wydaje się przeczyć tej tezie. Indeks przekroczył maksimum z 22 sierpnia i tym samym krótkoterminowy trend spadkowy został zakończony. Cień na te optymistyczne dla posiadaczy akcji wnioski znów rzucają niskie obroty.

Na kontynuację zwyżki wskazuje zachowanie innych indeksów środkowoeuropejskich - do trendu wzrostowego wraca węgierski BUX, kontynuuje zwyżkę czeski PX50. Od połowy maja wartość praskiego indeksu wzrosła o 22% (w walucie lokalnej), budapeszteński BUX zyskał 35%. W tym samym czasie WIG20 podniósł się o 22%. Marsz w górę odbywa się zatem mniej więcej w tym samym tempie. Przyczyn, dla których nasz rynek nieco zwolnił w ostatnim czasie, można upatrywać w polityce albo słabszych danych makro, które podają w wątpliwość istotne przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego w drugim półroczu. Być może jest to jednak szukanie powodów trochę na siłę. Spowolnienie tempa wzrostu PKB na Węgrzech (i generalnie słabsze niż polskie wskaźniki makroekonomiczne) nie zatrzymało i nie zatrzymuje hossy na tamtejszym rynku akcji.

Trochę przetasowań

Reklama
Reklama

O zachowaniu rynku akcji na GPW w dalszym ciągu decydują banki i spółki surowcowe. Ale na przykład siła relatywna mierząca zachowanie PKN Orlen względem WIG nie może wybić się ponad wierzchołek z końca kwietnia. W ostatnich tygodniach wykres wskaźnika nawet lekko spada. Mimo że notowania ropy naftowej biją rekordy, kurs akcji PKN na razie nie rośnie.

Lipiec przyniósł istotną poprawę w sektorze informatycznym. W sierpniu wartość indeksu WIG Informatyka spada, ale na razie nie ma sygnałów, żebyśmy wracali do bessy. Na wykresie siły relatywnej WIG Informatyka/WIG powstaje formacja podwójnego dna. Jednocześnie WIG Informatyka testuje główną spadkową linię trendu. Jej przebicie w połączeniu z sygnałem ze strony siły relatywnej będzie istotną wskazówką, że branża ta ma szansę dołączyć do grona liderów.

Obligacje

też w korekcie

Ostatnie tygodnie przyniosły korektę nie tylko na rynku akcji. Inwestorzy pozbywali się także obligacji, choć tutaj główna fala wyprzedaży przetoczyła się po rynku już w lipcu. Od 5 lipca do 1 sierpnia rentowność 10-letnich papierów podskoczyła z 4,6% do 5%. Teraz dług odrabia straty, ale dynamika ruchu nie jest na tyle duża, żeby wyglądało to na falę, która wyniesie nas na nowe szczyty. Warto zwrócić uwagę, że rentowność 10-letnich obligacji niemieckich już znajduje się w pobliżu dołka z końca czerwca. Polskie papiery dłużne zostają trochę z tyłu - powiększający się spread informuje, że wśród inwestorów zagranicznych rośnie awersja do ryzyka.Można zaryzykować tezę, że na wykresach rentowności obligacji budowana jest odwrócona głowa z ramionami. Na wykresie papierów 10-letnich linia szyi tej formacji przebiega nieco powyżej 4,9%. Wybicie ponad tę wartość oznaczać będzie bardzo prawdopodobne osiągnięcie przez rentowność poziomu 5,5%. Jaka jest szansa na realizację tego scenariusza, dowiemy się być może już w przyszłym tygodniu - w środę RPP ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych (rynek oczekuje obniżki o 25 pb). Trudno w tej chwili ocenić, jak poważne zagrożenie taki rozwój wypadków stanowić będzie dla rynku akcji. Papiery udziałowe wciąż są wyceniane atrakcyjniej od papierów dłużnych (C/Z dla WIG20 wynosi 12, co daje stopę zysku na poziomie 8,3%). Jednak ruch na obligacjach może osłabić złotego i tym samym uderzyć w akcje. Wykres WIG20 w ujęciu dolarowym dopiero teraz odrobił straty z wiosennej korekty i zbliżył się do zbudowanego w lutym szczytu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama