Wnioski płynące z analizy wykresów osłabiają niskie obroty. Wprawdzie wartość wymiany akcjami spółek z WIG20 przekroczyła w tym tygodniu 1,7 mld zł i była wyższa o ok. 10% niż w poprzednim tygodniu, ale mijający giełdowy tydzień był też o jedną sesję dłuższy. Za nami zatem jeden z najgorszych tygodni, jeśli chodzi o aktywność graczy, ale to nie znaczy, że ostatnie dni spisać można na straty.
Spadek stracił impet
Zwróciłbym uwagę na fakt, że po przełamaniu najszybszej wzrostowej linii trendu na rynku nie doszło do większej przeceny. Inwestorzy zignorowali sygnał sprzedaży, który również padł przy niskich obrotach. Zamiast kontynuować ruch na południe, WIG20 rozpoczął konsolidację. Zachowanie rynku w poprzedni piątek (19 sierpnia), kiedy notowania wzrosły z poziomu 2186 do 2202 pkt na zamknięcie, potwierdzone zostało we środę. Indeks największych spółek podniósł się z 2192 do 2212 pkt. Kiedy WIG20 spada poniżej 2200 pkt, popyt zaczyna przeważać nad podażą. Do kupowania po coraz wyższych cenach inwestorzy nie są już tak chętni, choć zachowanie kursów w trakcie notowań piątkowych wydaje się przeczyć tej tezie. Indeks przekroczył maksimum z 22 sierpnia i tym samym krótkoterminowy trend spadkowy został zakończony. Cień na te optymistyczne dla posiadaczy akcji wnioski znów rzucają niskie obroty.
Na kontynuację zwyżki wskazuje zachowanie innych indeksów środkowoeuropejskich - do trendu wzrostowego wraca węgierski BUX, kontynuuje zwyżkę czeski PX50. Od połowy maja wartość praskiego indeksu wzrosła o 22% (w walucie lokalnej), budapeszteński BUX zyskał 35%. W tym samym czasie WIG20 podniósł się o 22%. Marsz w górę odbywa się zatem mniej więcej w tym samym tempie. Przyczyn, dla których nasz rynek nieco zwolnił w ostatnim czasie, można upatrywać w polityce albo słabszych danych makro, które podają w wątpliwość istotne przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego w drugim półroczu. Być może jest to jednak szukanie powodów trochę na siłę. Spowolnienie tempa wzrostu PKB na Węgrzech (i generalnie słabsze niż polskie wskaźniki makroekonomiczne) nie zatrzymało i nie zatrzymuje hossy na tamtejszym rynku akcji.
Trochę przetasowań