O 27 pkt wzrosły podczas wczorajszej sesji notowania kontraktów terminowych na indeks WIG20. Była to największa zwyżka od 3 tygodni. Towarzyszył jej przeciętny wolumen (21,3 tys. instrumentów). Rekordowy poziom osiągnęła natomiast liczba otwartych pozycji - 38 546 kontraktów. Takie zachowanie pozwala przypuszczać, że korekta dobiegła końca. Wprawdzie wrześniowa seria kontraktów na WIG20 nie przełamała jeszcze oporu tworzonego przez ostatni szczyt - 2250 pkt, ale udana okazała się obrona 2170 pkt, co na najbliższe dni jest dobrym sygnałem dla posiadaczy długich pozycji. Z większym prawdopodobieństwem można teraz oczekiwać, że notowania ponownie przetestują wieloletni szczyt oraz znajdującą się tuż powyżej niego górną linię kanału wzrostowego (2265 pkt). W realizacji takiego scenariusza nie powinny już przeszkadzać krótkoterminowe wskaźniki techniczne, które zdążyły wrócić do stref równowagi. Nie najlepiej natomiast prezentują się wskaźniki średnioterminowe, które dopiero zmieniły trend na spadkowy. Dają one małe szanse na przełamanie wspomnianego oporu. Do czasu więc, kiedy notowania nie przekroczą 2265 pkt, lepiej nie przesadzać z rozmiarami długich pozycji. Mimo wszystko te w obecnej sytuacji wydają się bardziej uzasadnione niż pozycje krótkie.
Zarówno byki, jak i niedźwiedzie mają dość duży komfort, jeżeli chodzi o ustalenie poziomów ograniczających straty. Dla oczekujących zwyżki notowań powinien być to przedział 2160-2170 pkt. Wsparcie wyznacza tu 30-sesyjna średnia krocząca oraz dolne ograniczenie ostatniej konsolidacji. Z drugiej strony, opór, którego przekroczenie powinno skutkować redukcją krótkich pozycji, znajduje się na wysokości 2265 pkt.