Podstawowa stopa procentowa została od wczoraj podniesiona o trzy czwarte punktu procentowego, do 9,5%. Kurs rupii wzrósł po wcześniejszym osłabieniu. Wyższe stopy mają też zahamować odpływ kapitału z Indonezji, który zaczął być widoczny po tym, jak kurs waluty spadł od 18 sierpnia o 8%. Słabnięcie indonezyjskiej rupii przyspieszył szybki wzrost cen ropy naftowej, co zwiększyło koszty państwowych subsydiów do energii i popyt na dolary potrzebne na import ropy. Indonezja jako jedyny kraj członkowski OPEC jest importerem netto tego surowca.
W marcu prezydent Susilo Bambang Yudhoyono zdołał zmniejszyć rządowe dopłaty, podnosząc średnią cenę benzyny na rynku wewnętrznym o 29%. Poprzednie próby podniesienia w Indonezji cen paliw w 1998 r. i 2003 r. zakończyły się ulicznymi protestami.
Kurs rupii umocnił się wczoraj o 2,2% także w wyniku spekulacji, że bank centralny przystąpił do skupowania waluty. Analitycy z HSBC i Goldman Sachs już w minionym tygodniu apelowali do indonezyjskich władz o podniesienie stopy procentowej do co najmniej 10%. Bank poprzednio 9 sierpnia podniósł podstawową stopę o jedną czwartą pkt proc. Zobowiązał też banki komercyjne do zwiększenia rezerw, co miało zmniejszyć ilość pieniądza w obiegu. Podejmował również interwencje na rynku walutowym, w wyniku czego rezerwy dewizowe Indonezji spadły do 32 mld USD przed tygodniem, z 36,7 mld USD w marcu.
12 sierpnia indonezyjski rząd przedstawił prognozę rozwoju gospodarczego, z której wynika, że w tym roku PKB wzrośnie o prawie 6% w porównaniu z 5,1% w 2004 r. Jednocześnie poinformowano o wzroście cen konsumpcyjnych o 7,8% w lipcu, po 7,4% w czerwcu. Strateg walutowy z oddziału HSBC w Hongkongu Richard Yetsenga jest w tej sytuacji przekonany, że stopy procentowe w Indonezji trzeba podnieść powyżej 10% - i to szybko, by powstrzymać wzrost inflacji, a więc osłabianie się tamtejszej waluty.
Rezydent Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Dżakarcie Stephen Schwartz uważa, że podniesienie stóp było stosowną odpowiedzią zarówno na inflację, jak i ostatnie naciski na rynku walutowym. W 1998 r. MFW pomógł Indonezji wydobyć się z kryzysu finansowego. Od tego czasu kondycja tamtejszej gospodarki jest uważnie monitorowana. Z indeksu CreditSights wynika, że w sierpniu Indonezja zbliżyła się do kryzysu bardziej niż jakikolwiek inny kraj. Ale też tzw. rating CountryScore pokazuje, że wprawdzie prawdopodobieństwo wybuchu kryzysu finansowego w ciągu 30 dni wzrosło tam do 2%, z 0,3% w lipcu, ale nadal jest mniejsze niż na przykład w Chorwacji, Brazylii czy Republice Południowej Afryki.