Reklama

Na razie kryzys nie grozi

Bank centralny Indonezji podniósł podstawową stopę procentową do poziomu najwyższego od dwóch lat. Ma to zahamować spadek kursu waluty, co podważało zaufanie inwestorów do tamtejszej gospodarki i do rządu w Dżakarcie.

Publikacja: 31.08.2005 08:17

Podstawowa stopa procentowa została od wczoraj podniesiona o trzy czwarte punktu procentowego, do 9,5%. Kurs rupii wzrósł po wcześniejszym osłabieniu. Wyższe stopy mają też zahamować odpływ kapitału z Indonezji, który zaczął być widoczny po tym, jak kurs waluty spadł od 18 sierpnia o 8%. Słabnięcie indonezyjskiej rupii przyspieszył szybki wzrost cen ropy naftowej, co zwiększyło koszty państwowych subsydiów do energii i popyt na dolary potrzebne na import ropy. Indonezja jako jedyny kraj członkowski OPEC jest importerem netto tego surowca.

W marcu prezydent Susilo Bambang Yudhoyono zdołał zmniejszyć rządowe dopłaty, podnosząc średnią cenę benzyny na rynku wewnętrznym o 29%. Poprzednie próby podniesienia w Indonezji cen paliw w 1998 r. i 2003 r. zakończyły się ulicznymi protestami.

Kurs rupii umocnił się wczoraj o 2,2% także w wyniku spekulacji, że bank centralny przystąpił do skupowania waluty. Analitycy z HSBC i Goldman Sachs już w minionym tygodniu apelowali do indonezyjskich władz o podniesienie stopy procentowej do co najmniej 10%. Bank poprzednio 9 sierpnia podniósł podstawową stopę o jedną czwartą pkt proc. Zobowiązał też banki komercyjne do zwiększenia rezerw, co miało zmniejszyć ilość pieniądza w obiegu. Podejmował również interwencje na rynku walutowym, w wyniku czego rezerwy dewizowe Indonezji spadły do 32 mld USD przed tygodniem, z 36,7 mld USD w marcu.

12 sierpnia indonezyjski rząd przedstawił prognozę rozwoju gospodarczego, z której wynika, że w tym roku PKB wzrośnie o prawie 6% w porównaniu z 5,1% w 2004 r. Jednocześnie poinformowano o wzroście cen konsumpcyjnych o 7,8% w lipcu, po 7,4% w czerwcu. Strateg walutowy z oddziału HSBC w Hongkongu Richard Yetsenga jest w tej sytuacji przekonany, że stopy procentowe w Indonezji trzeba podnieść powyżej 10% - i to szybko, by powstrzymać wzrost inflacji, a więc osłabianie się tamtejszej waluty.

Rezydent Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Dżakarcie Stephen Schwartz uważa, że podniesienie stóp było stosowną odpowiedzią zarówno na inflację, jak i ostatnie naciski na rynku walutowym. W 1998 r. MFW pomógł Indonezji wydobyć się z kryzysu finansowego. Od tego czasu kondycja tamtejszej gospodarki jest uważnie monitorowana. Z indeksu CreditSights wynika, że w sierpniu Indonezja zbliżyła się do kryzysu bardziej niż jakikolwiek inny kraj. Ale też tzw. rating CountryScore pokazuje, że wprawdzie prawdopodobieństwo wybuchu kryzysu finansowego w ciągu 30 dni wzrosło tam do 2%, z 0,3% w lipcu, ale nadal jest mniejsze niż na przykład w Chorwacji, Brazylii czy Republice Południowej Afryki.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama