Konkurs ogłoszony przez AMW dzieli się na trzy części. Dotyczą opracowania i druku map wojskowych, map wektorowych oraz ortofotomap (chodzi o bazujące na zdjęciach satelitarnych przestrzenne odwzorowanie terenu).
Przetarg odbywa się w trybie przyspieszonym, bo do stworzenia ortofotomapy potrzebne są określone warunki atmosferyczne, m.in. odpowiednia wysokość słońca nad horyzontem. Dlatego, choć procedurę rozpoczęto na początku sierpnia, rozstrzygnięcie ma zapaść już 12 września. - Rozesłaliśmy zaproszenia do grupy wyselekcjonowanych spółek i czekamy na oferty - powiedział nasz rozmówca z AMW. Organizator przetargu zdecydował się na szybką ścieżkę, bo MON potrzebuje map jeszcze w tym roku. Wykonawca powinien je dostarczyć do 10 grudnia. Jedynie część map wektorowych może być gotowa do czerwca 2006 r. Bardzo podobnie ma wyglądać harmonogram płatności.
AMW, zasłaniając się tajemnicą, dość wymijająco wypowiada się na temat zakresu zlecanych prac. Jedynie w przypadku ortofotomapy można znaleźć informację, że ma dotyczyć obszaru ponad 15 tys. km kw pomiędzy 24 i 25 południkiem długości wschodniej i 51 i 53 równoleżnikiem szerokości północnej. To oznacza, że chodzi o tereny za naszą wschodnią granicą - sąsiadujące z Polską obszary Białorusi i Ukrainy.
Organizator przetargu nie chce ujawnić, które podmioty świadczące usługi z zakresu systemów informacji przestrzennej (GIS), zostały zaproszone do złożenia ofert. Z naszych informacji wynika, że jednym z nich jest Techmex. Spółka należy do faworytów, bo jako jedyna dysponuje zapleczem technicznym do samodzielnego przygotowania ortofotomap - Satelitarnym Centrum Operacji Regionalnych, zbudowanym pod koniec ub.r. razem z... Agencją Mienia Wojskowego. - Takie związki nie będą brane pod uwagę, bo jedynym kryterium wyboru jest cena - zapewnia nas AMW.