Przychody z obsługi małych i średnich firm mają zapewnić Commerzbankowi osiągnięcie tegorocznych celów finansowych. Na wczorajszym spotkaniu branżowym we Frankfurcie prezes spółki Klaus-Peter Mueller wyraził nadzieję, że przyjęte na ten rok założenia będą zrealizowane. - W obecnym kwartale utrzymuje się pozytywna tendencja zapoczątkowana w poprzednich trzech miesiącach, w oddziale banku utworzonym specjalnie do współpracy z małymi i średnimi niemieckimi przedsiębiorstwami - powiedział.
Ten nowy oddział frankfurckiego banku (trzeciego co do wielkości w Niemczech) miał w II kwartale 103 mln euro zysku przed opodatkowaniem, w porównaniu z 68 mln euro w pierwszych trzech miesiącach br. Roczne przychody jego klientów wahają się od 2,5 do 250 mln euro.
Commerzbank przy okazji publikacji raportu finansowego za II kwartał wydał oświadczenie, w którym podtrzymał zamiar zwiększenia w tym roku zwrotu netto z kapitału (główny miernik rentowności) z 4,3% do 8%. Spółka przewiduje też, że jej zysk netto przekroczy w tym roku 750 mln euro, w porównaniu z 246 mln euro w ub.r.
W wywiadzie dla gazety "Handelsblatt" Mueller stwierdził, że Commerzbank będzie przygotowywał się do ewentualności przejęcia "kiedyś w przyszłości" przez jakiś europejski bank. Teraz nie prowadzi żadnych rozmowów z możliwym partnerem i nie obserwuje szczególnego zainteresowania ze strony europejskich konkurentów. Bank chce jednak być gotowy na taki scenariusz w przyszłości. Mueller wykluczył fuzję z innym niemieckim bankiem, jak na przykład Deutsche Bank - twierdzi "Handelsblatt".
Przy okazji prezes Mueller zapewnił, że wszelkie oskarżenia, jakoby był zamieszany w pranie rosyjskich pieniędzy, są "zupełnie bezpodstawne". Jako "niefortunne" określił działania prokuratorów, którzy włączyli go do prowadzonego w tej sprawie śledztwa, nie czekając na wyniki dochodzenia niemieckiej komisji papierów wartościowych.