Wczorajsza sesja miała dwa oblicza. Najpierw entuzjazm i wysokie otwarcie, a potem gwałtowny spadek (WIG20 w półtorej godziny stracił 30 punktów), wreszcie mozolna próba odrabiania strat, bez powodzenia zresztą. Nasz rynek, pokazujący uprzednio swoją siłę wbrew światu, przeżył chwilę słabości. Czego w końcu należało oczekiwać, zważywszy zarówno na sytuację polityczną w kraju, jak i na mało optymistyczne czynniki makro na świecie. Ostatnio tematem skupiającym uwagę wszystkich, nie tylko inwestorów giełdowych, jest problem ciągle drożejącej ropy. Jej ceny wywindowane z różnych przyczyn do poziomów historycznych szczytów znowu znalazły się pod presją, tym razem z powodu huraganu Katrina, szalejącego na południu Stanów Zjednoczonych. Platformy wydobywcze i terminale przeładunkowe w tamtym regionie wstrzymały pracę, co natychmiast przełożyło się na konkretne decyzje inwestycyjne. Spory kłopot ma Fed, bo z jednej strony ropa powyżej 70 dolarów może osłabić popyt konsumentów i wpłynąć znacząco na spowolnienie rozwoju gospodarczego, z drugiej jednak - tak drogie paliwa przekładają się na niepokojący wzrost inflacji. Amerykanom to najwyraźniej nie przeszkadza, bo indeks zaufania konsumentów w sierpniu wzrósł powyżej oczekiwań rynku.
Możliwe, że jest to zjawisko chwilowe, bo zniszczenia po przejściu huraganu na pewno przemówią do wyobraźni, a poza tym konsumenci na całym świecie (nie tylko w USA) umieją liczyć, zwłaszcza na stacjach benzynowych. Warto więc przy okazji zwrócić uwagę na nieoczekiwany spadek lipcowej sprzedaży detalicznej w Niemczech i zastanowić się nad perspektywami naszej gospodarki. Jak wieść niesie, minister Gronicki ma problem z domknięciem budżetu. Przy radosnej działalności naszego Sejmu, nie powinno to dziwić, jednak zdumienie budzą planowane metody łatania tych dziur. Akcyza jest dobra na wszystko, ale aż się chce zapytać, gdzie był aktualny minister finansów, gdy po obniżce tego podatku na alkohol wpływy z jego tytułu wzrosły? No, ale mamy wybory, a ten czas rządzi się swoimi prawami, nie mylić z logiką.