Niektóre dystrybutory na słowackich stacjach benzynowych przysparzają od niedawna problemów. Nie sposób ustawić na nich ceny wyższej niż 40 koron za litr. A takie właśnie ceny obowiązują od kilku dni u naszych południowych sąsiadów. Problem dotyczy starszych maszyn, które skonstruowano, gdy nikomu się jeszcze nie śniło, że cena paliwa kiedykolwiek może podskoczyć do takiego poziomu. Takich starych, mechanicznych dystrybutorów jest jeszcze mnóstwo na słowackiej prowincji. - Możemy ustawić maksymalnie 39,90 korony za litr, wyżej się po prostu nie da
- skarżą się pracownicy mniejszych stacji wyposażonych w maszyny starego typu. Niektórzy właściciele stacji radzą sobie
z problemem, ustawiając na dystrybutorach... połowę obowiązującej aktualnie ceny. Dopiero przy kasie wskazaną przez maszynę sumę mnożą przez dwa. Jest to oczywiście powodem wielu pomyłek. - W pierwszej chwili pomyślałem, że Slovnaft wreszcie zmądrzał i obniżył ceny benzyny - opowiada jeden z kierowców tankujących na takiej prowincjonalnej stacji.
- Jednak kasjerka szybko sprowadziła mnie na ziemię - dodaje.