Początek tygodnia nie przyniósł większych zmian na rynku walutowym. Nadal obserwowaliśmy deprecjonującego dolara, notowania przebiegały w przedziale 1,2515-1,2585. Zmiana na korzyść dolara nastąpiła we wtorek, kiedy rynek kwotował EUR/USD znacznie poniżej poziomu 1,25. Zmiana ta wynikała z zamykania krótkich pozycji w amerykańskiej walucie. Dolarowi pomógł również spadek cen ropy.
Po niewielkiej deprecjacji w ciągu dnia, dolar ponownie wrócił do poziomów porannych 1,2480. Stało się tak za sprawą indeksu ISM w sektorze usług gospodarki amerykańskiej, który wzrósł w sierpniu do 65,0 punktów z 60,5 punktów w lipcu.
W dalszej części tygodnia rynek amerykański będzie czekał na dane o nastrojach konsumentów, zasiłkach dla bezrobotnych, a także na wypowiedzi członków Fed. Wspomniane informacje dadzą szanse na wyrobienie sobie ostatecznej opinii na temat skutków huraganu Katrina.
Krajowa waluta wspierana napływem kapitału zagranicznego notowała kolejne wzrosty. We wtorek po południu za EUR płacono 3,9250 PLN, za USD 3,1390 PLN.