Obecnie celem dla UniCredito, które jest w trakcie wartej 25 mld USD operacji przejęcia niemieckiego banku HVB, jest osiągnięcie w 2007 r. - już w ramach połączonej grupy - zysku na akcję w wysokości 56 eurocentów. Niewykluczone, że założenia te ulegną korekcie. - Możemy przeszacować prognozy w górę - powiedział w rozmowie z agencją Bloomberga Carlo Salvatori, prezes rady nadzorczej włoskiej spółki. Dodał, że UniCredito wciąż chce osiągnąć wskaźnik zwrotu na kapitale w wysokości 17,5%, nawet po sfinalizowaniu fuzji z HVB.
Wypowiedzi Salvatoriego wywołały kolejną zwyżkę papierów UniCredito. Płacono za nie na giełdzie w Mediolanie nawet po 4,75 euro, czyli 1,8% więcej niż we wtorek. Od początku czerwca, czyli zanim jeszcze ogłoszono plany połączenia z HVB, akcje włoskiego banku zyskały ponad 17%. Obecnie są najdroższe od czerwca 2002 r.
Drożejące papiery UniCredito to woda na młyn dla właścicieli akcji należącego do grupy HVB banku BPH, na które wkrótce Włosi powinni ogłosić wezwanie (jest to uzależnione od uzyskania zgody Komisji Papierów Wartościowych i Giełd oraz Komisji Nadzoru Bankowego - negocjacje w tej sprawie wciąż trwają). W czerwcu UniCredito zapowiadało, że jedną akcję BPH będzie wymieniać na 33,13 swoich własnych papierów lub 123,58 euro w gotówce. Po wczorajszym kursie 33,13 akcji UniCredito jest warte ok. 619 zł, czyli 4 zł mniej niż wyniósł wczorajszy kurs zamknięcia BPH (623 zł, plus 2,6% w stosunku do wtorku).
Salvatori powiedział agencji Bloomberga, że UniCredito wiąże spore nadzieje z rozszerzaniem działalności w Europie Środkowowschodniej. - To jeden z fundamentów naszej przyszłości - stwierdził przedstawiciel włoskiej spółki.