Na londyńskiej giełdzie handlowano wczoraj złotem przez większą część dnia po cenach zbliżonych do środowego zamknięcia, ale spodziewano się zwyżki notowań nawet ponad 450 USD za uncję. Motywowano takie prognozy dużym popytem na ten szlachetny kruszec ze strony jubilerów, a także słabnącym kursem dolara.
Światowy popyt na złoto wzrósł w II kw. o 14%, do 949 ton. Popyt w Indiach odnotował rekordową zwyżkę o 47%, do 277 ton. Zakupy dokonane przez jubilerów zwiększyły się o 42%, a przez inwestorów spekulacyjnych o 79%. Indyjska gospodarka rozwija się w tempie 7% rocznie, a sezon ślubów trwa tam od września do
grudnia.
W Nowym Jorku złoto zdrożało wczoraj najbardziej w tym tygodniu, do czego przyczyniły się powyższe informacje o popycie na ten kruszec, ale przede wszystkim osłabienie kursu dolara w stosunku do euro. Zwiększyło to popyt na złoto jako inwestycję alterna-tywną wobec amerykańskich aktywów. Euro umocniło się po opublikowaniu dobrych wiadomości makroekonomicznych z Niemiec. Dolar osłabł też w wyniku kongresowych szacunków, że koszty usunięcia skutków huraganu Katrina mogą sięgnąć 200 mld USD.
W Londynie cena kruszcu z natychmiastową dostawą wzrosła wczoraj o 40 centów i po południu płacono tam po 444,70 USD za uncję. Na nowojorskim rynku Comex zaraz po otwarciu notowań kontrakty terminowe na grudzień zdrożały o 3,60 USD, do 452,6 USD za uncję. Przed tygodniem za uncję złota w Londynie płacono 435,7 USD, a w Nowym Jorku 443,3 USD.