Według "New York Timesa", na początku przyszłej dekady japoński koncern chciałby sprzedawać milion hybrydowych aut rocznie, z czego aż 600 tysięcy na amerykańskim rynku.
Na razie wszystko wskazuje na to, że oferta Toyoty pojawiła się we właściwym miejscu i we właściwym czasie. W chwili gdy wzrosły ceny benzyny, przekraczając po huraganie Katrina próg 3 dolarów za galon (3,78 l), wzrosło zainteresowanie oszczędnymi samochodami. Długa na milę linia produkcyjna w Toyota City w Japonii jest w stanie produkować jedną toyotę prius na minutę. Po auta te trzeba się ustawiać w USA w kolejkach, które się jeszcze zwiększą w 2006 roku, kiedy wejdą w życie kolejne ulgi podatkowe dla nabywców energooszczędnych pojazdów.
W tym roku tylko w pierwszym półroczu Toyota sprzedała ponad 60 tysięcy priusów, bijąc rekord sprzedaży z całego ub.r. Koncern osiągnął w ubiegłym roku rekordowe zyski 10,5 mld USD, dysponuje więc sporym kapitałem na rozwój nowych technologii i utrzymywanie dystansu do rywali. Pomoże w tym także 650 patentów opracowanych przy konstrukcji priusa.
Rynek aut hybrydowych będzie się stopniowo zagęszczać. W ubiegłym roku model Toyoty Prius stanowił w USA aż 64% wszystkich sprzedawanych aut z alternatywnym napędem (łącznie 86 tys. sztuk). Hybrydowa honda civic znalazła się na drugim miejscu z 31% udziałów. Jedynym amerykańskim koncernem, który produkuje hybrydy, jest Ford (model escape), który w ubiegłym roku zyskał zaufanie zaledwie 3% amatorów energooszczędnych aut. Nawiasem mówiąc, Ford nie wypracował własnej technologii produkcji samochodu hybrydowego. Razem z Nissanem wykupił licencję od Toyoty. GM i Chrysler dopiero niedawno dogadały się na temat wspólnej produkcji hybrydowego auta.
W kolejnych latach Toyota stanie w obliczu coraz poważniejszej konkurencji. Już w tym roku Honda sprzeda w USA 42 tysiące hybryd. W 2008 roku na rynku ma być obecnych 10 modeli tego koncernu, ale po drogach zaczną jeździć inne auta z tym napędem pod takimi markami, jak Porsche, Dodge, Mercury, Nissan czy Chevrolet. Sukces Priusa przekonał bowiem koncerny, że hybrydy utrzymają się na rynku i mogą stanowić poważną alternatywę dla zwykłych samochodów benzynowych. Warto też pamiętać, że w USA jeździ po drogach stosunkowo mało samochodów osobowych z napędem diesla.